zagryzł człowieka

Łukasz Głombicki

Pies porywa kotkę, a jego właściciel ją kopie. "Znęcanie ze szczególnym okrucieństwem" [WIDEO]

Pies porywa kotkę, a jego właściciel ją kopie. "Znęcanie ze szczególnym okrucieństwem" [WIDEO]

- Stosowne zawiadomienie z naszej strony zostało wysłane do Prokuratury Rejonowej w Słupcy - mówi portalowi Gazeta.pl Piotr Piotrowski z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals. - Człowiek prowadzący psa świadomie i celowo kopał kotkę. Co więcej, jego intencją było zadanie zwierzęciu bólu, kwalifikować to można jako znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem - dodaje.

Radny zastrzelił psa na oczach niepełnosprawnego mężczyzny

Radny z Rudy Malenieckiej (woj. świętokrzyskie) na oczach niepełnosprawnego mężczyzny zastrzelił bezdomnego psa. Pomagał mu w tym kierowca szkolnego autobusu. - Nie było przesłanek, żeby tego psa zabić, obaj popełnili przestępstwo - nie ma wątpliwości komendant policji w Końskich.

Triumf młodego kina z Europy Centralnej

Film "Prawie dwa metry za głęboko" Mateja Luzara wygrał tegoroczny Międzynarodowy Festiwal Szkół Filmowych i Telewizyjnych "Mediaschool 2007"

Bezdomne psy terroryzują Moskwę

Bezdomne psy terroryzują Moskwę

, nie reagują. Ale kiedy nadchodzi pies bez człowieka, natychmiast ruszają do ataku. Idą na niego jak prawdziwe wilki, półksiężycem. Jeśli nie ucieknie, otoczą i zagryzą. A na ludziach znają się znakomicie. Wiedzą, kiedy i do jakiego śmietnika wyrzucane są odpadki z knajp lub sklepów spożywczych, i

Telefrenia , Redliński, Edward

. Rzecz kończy się groteskowym pojedynkiem z bestią, który błyskawicznie zostanie przekształcony w "klasyczny niuz": człowiek zagryzł psa. Niestety, ta szalenie dowcipna powieść poniekąd sama się unieważnia. Raz - poprzez kostium choroby. Czytając "Telefrenię", powiemy: "To się

Święty spokój Józefa Szmidta

Święty spokój Józefa Szmidta

pierwszy człowiek pokonał w trójskoku barierę 17 metrów. - To był pierwszy skok konkursu. Zdarzyło się i już - ucina Szmidt. Jaskólski wspomina: - Jak Józek skoczył, to dalsze zawody nie miały już sensu. Sędziowie pół godziny mierzyli, sprawdzali, robili zdjęcia. A potem był szał radości. "Atomowy

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj użytkowników