36-latek to pracownik jednego z podwykonawców. Na wysokości czwartego piętra, na łuku łączącym trybunę wschodnią i południową, pracował w podnośniku przy konstrukcji dachu. W pewnym momencie z nieznanych przyczyn operator zjechał pojazdem w bok, przebił barierki ochronne i pojazd spadł kilkanaście
W piątek robotnik pracował na podnośniku na czwartym piętrze budowanego wrocławskiego stadionu. Z nieznanych dotąd przyczyn zjechał pojazdem w bok, staranował ochronne barierki i spadł w dół. Mężczyzna zginął na miejscuZe wstępnych ustaleń Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu wynika, że
Do wypadku doszło przy ul. Okuniewskiej w Halinowie. Pracownicy, którzy na wysokości ok. 10 metrów obcinali gałęzie, wypadli z kosza podnośnika. 26-letni mężczyzna zginął na miejscu, drugi, 30-letni, trafił do szpitala. - Na miejscu pracują policjanci. Ustalają, jak doszło do przewrócenia
Do wypadku doszło przy ul. Okuniewskiej w Halinowie. Pracownicy, którzy na wysokości ok. 10 metrów obcinali gałęzie, wypadli z kosza podnośnika. 26-letni mężczyzna zginął na miejscu, drugi, 30-letni, trafił do szpitala. "Na miejscu pracują policjanci. Ustalają, jak doszło do przewrócenia
Do wypadku doszło w sobotę rano w gorzowskim osiedlu Wieprzyce. Mężczyźni pracowali na terenie posesji w rejonie ul. Górnej. To teren częściowo położony na skarpie pradoliny rzeki Warty, miejscami o dużym nachyleniu. Tragedia wydarzyła się w ogrodzie z kilkoma tarasami tworzonymi przez murki
Jak to możliwe? Mężczyzna zatrzymał wóz pod linią wysokiego napięcia. Do tragedii doszło, gdy uruchomił podnośnik skrzyni. Ta zetknęła się z przewodami i doszło do przebicia. 41-latek zginął na miejscu. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.
Mężczyzna, który przycinał gałęzie w Nowej Wsi spadł z podnośnika. Z urazem kręgosłupa trafił do szpitala Mieszkaniec Sędziszowa spadł z podnośnika Mężczyzna, który przycinał gałęzie w Nowej Wsi spadł z podnośnika. Z urazem kręgosłupa trafił do szpitala Do wypadku doszło w piątek około godz. 11
życzyć innym chorym i niepełnosprawnym, aby mieli taką możliwość - mówiła w środę pani Elżbieta Chudzian, mama podopiecznej Białostockiego Hospicjum dla Dzieci.Nowe rozwiązanie w domu jest dla niej faktycznie olbrzymim odciążeniem, ponieważ sama uległa pół roku temu wypadkowi. Porusza się o kulach
W środę w domu Paulinki Chudzian trwał montaż specjalnego systemu dwóch podnośników na szynach. W czwartek sprawdziliśmy, jak urządzenia sprawdzają się w codziennym użyciu.Fundacja Pomóż Im, która pomaga w opiece nad dziewczynką chorą na porażenie mózgowe, zamówiła sprzęt zaraz po tym, jak w ramach
Z akcją charytatywną Choinka Darczyńców ruszyliśmy w mikołajki i w rekordowym tempie udało nam się spełnić jej podstawowy cel - zebrać środki na zakup podnośnika dla jednej z podopiecznych Białostockiego Hospicjum dla Dzieci prowadzonego przez Fundację Pomóż Im. W poniedziałek po kolejnych wpłatach
Do wypadku doszło ok. godziny 15.00. W czasie prac budowlanych na stadionie 36-letni robotnik spadł z czwartego - najwyższego poziomu stadionu. Jechał samojezdnym podnośnikiem, którym stratował barierki zabezpieczające krawędź poziomu i spadł z maszyną - podał Jan Wawrzyniak rzecznik Maxa Boegla
Pod gruzami znalazły się cztery osoby. Pierwszą z nich wydobyli policjanci, którzy przypadkiem znajdowali się na miejscu wypadku. Została zabrana przez pogotowie do szpitala jeszcze przed przyjazdem strażaków. Kolejnych robotników wydobywali z gruzów już strażacy.Wkrótce udało się odkopać dwie
42-letni kierowca uderzył swoim daewoo w podnośnik stojący na skrzyżowaniu ul. Fordońskiej i Szajnochy. Do wypadku doszło w nocy z czwartku na piątek. Bydgoszczanin w ciężkim stanie trafił do szpitala, lekarzom nie udało się uratować mu życia. Policjanci badają przyczyny tragedii. Ustalili już
Do wypadku doszło na przejeździe kolejowym z sygnalizacją świetlną, bez zapór. Z nieustalonych jeszcze przyczyn tir zderzył się z jadącym tam szynobusem. "Szynobus wypadł z torów" - poinformował rzecznik prasowy Komendy Regionalnej Służby Ochrony Kolei w Lublinie Piotr Stefaniuk. Ciężko
Śmiertelnie porażony prądem został we wtorek po południu w Kikole Wsi pod Lipnem 41-letni kierowca wywrotki, który... zrzucał z niej ładunek kamieni, by utwardzić drogę gruntową. Jak to możliwe? Mężczyzna zatrzymał wóz pod linią wysokiego napięcia. Do tragedii doszło, gdy uruchomił podnośnik
kilometrów na godzinę w miejscu gdzie dozwolone było 70. Inspektorzy obejrzeli autokar, i ku swojemu zdziwieniu odkryli, że nie ma jednego koła tylnej osi. Zmyślny kierowca podniósł oś podnośnikiem, a potem podwiesił pasami. Tłumaczył, że nie chciał naprawiać koła w Polsce, bo za drogo by to wyszło
Zanim mężczyzna znalazł się na oddziale szpitalnym odbyła się skomplikowana akcja wydobycia go z mieszkania. Do pomocy wezwano strażaków z Jawora i Bolkowa, którzy na podnośniku próbowali wydostać go z mieszkania. Niestety akcja nie powiodła się. Na pomoc przybyli więc strażacy z Jeleniej Góry
Na zakręcie sanki z dziećmi wpadły pod autobus. Chłopiec zginął na miejscu. Sanki zakleszczyły się pod autobusem, trzeba było sprowadzić podnośnik, żeby wydostać dzieci. Dziewczynka była reanimowana, po czym przewieziono ją do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.Dr Michał Daab z
Usiąść w wozie strażackim czy na policyjnym motorze albo w symulatorze wypadków. A może poskakać na trampolinie. Setki dzieci bawiły się wczoraj na Podwalu na pikniku kończącym Lato w mieście. Tośce (12 lat) ze szkoły nr 58 ze wszystkich konkursów najbardziej podobała się tzw. asekuracja na wędkę
zalega na większości dachów. Właściciele i administratorzy budynków codziennie dzwonią do oficera dyżurnego straży pożarnej i proszą o pomoc w jego usunięciu, ale strażacy jadą na miejsce z podnośnikiem hydraulicznym tylko w szczególnych wypadkach. - Pomagamy zawsze, kiedy do sopli lub śnieżnych czap
, które ono spowodowało. Jednak choroba dziewczynki to nie jedyny problem rodziny, od czterech lat jej ojciec jest w stanie śpiączki, a mama uległa pół roku temu wypadkowi. Kobieta do tej pory porusza się o kulach, nie może stawać na jednej nodze, co sprawia, że nie jest w stanie poradzić sobie ze
ciał ofiar musieli używać hydraulicznych podnośników oraz pił. Policja przypuszcza, że powodem wypadku była nadmierna prędkość.
Do zdarzenia doszło o godzinie 8.30 na terenie prywatnej firmy przy ulicy Igołomskiej w Krakowie, która sprzedaje, wypożycza i remontuje podnośniki, wózki widłowe i ruchome podesty. Dwaj pracownicy firmy w wieku 56 i 63 lata oraz 31 - letni przedstawiciel Urzędu Dozoru Technicznego weszli na podest
Dwaj pracownicy zakładu energetycznego zostali porażeni prądem w Głazówce koło Zawiercia, gdy około godz. 12.30 znajdowali się na podnośniku przy transformatorze linii średniego napięcia. Po przewiezieniu do szpitala zmarł 54-letni mężczyzna, jego 46-letni kolega odzyskał przytomność i przebywa
Nowe samochody gaśnicze, drabiny i podnośniki kupili w ubiegłym roku dolnośląscy strażacy. Do większości akcji przygotowani są świetnie. Potrzeba im jeszcze sprzętu do ratownictwa wysokościowego Straż pożarna: jest dobrze, ale musi być lepiej Nowe samochody gaśnicze, drabiny i podnośniki kupili
Państwowej Straży Pożarnej, reszta z ochotniczej. Dzięki temu np. strażacy w Kolnie mają nowy podnośnik, komenda miejska w Białymstoku - ciężki samochód gaśniczy, a ochotnicy z Białowieży - pojazd przeznaczony do pomagania ofiarom wypadków. Całkowity koszt zakupów to 5 mln zł, pieniądze pochodzą z programu
tegorocznej edycji "Choinki darczyńców". Fundacja wskazała nam konkretną rodzinę, która znalazła się w wyjątkowo tragicznej sytuacji. Dzięki naszym darczyńcom jeszcze przed świętami w mieszkaniu Pauliny Chudzian, podopiecznej hospicjum, zostanie zamontowany specjalistyczny podnośnik na szynach
miejsca do rozstawiania starych podnośników - tłumaczy Umiński. - Ponadto, kiedy będzie taka potrzeba, na czubek drabiny do kosza można przymocować w pozycji poziomej nosze. To na wypadek ewakuacji rannych z najwyższych kondygnacji w czasie pożaru - kończy. Wóz z drabiną parkuje na co dzień w jednostce
.Przypomnijmy, że ofiarność uczestników tegorocznej akcji już przyczyniła się do zakupu specjalnego podnośnika dla chorej na porażenie mózgowe Paulinki Chudzian. Taki sprzęt to spore odciążenie dla jej mamy, pani Eli. Kobieta sama jest po wypadku, porusza się o kulach, więc nie jest w stanie wykonywać wielu
. Zbieramy na specjalistyczny podnośnik dla Paulinki Chudzian, która od dwóch lat jest pod opieką fundacji.Dziewczynka skończyła miesiąc temu 18 lat. Ma dziecięce porażenie mózgowe, obuoczną zaćmę, odżywiana jest przez gastrostomię, nie mówi, ale jest z nią kontakt. To jednak nie jedyna tragedia tej rodziny
samochodowym doszło do wypadku. Na podnośniku stał samochód. Przyszło dziecko, przekręciło wajchę w dół i weszło pod auto. Przypadkiem zauważyła to matka, jedną ręką podniosła samochód, drugą wyjęła dziecko. Jak obliczono później, ta kobita jedną ręką podniosła ponad 400 kg - kończy Majewski.Tajna broń
zdarzenia pojawił się podnośnik, który miał usunąć wrak przewróconego tira. Zanim jednak przystąpił do pracy robotnicy musieli przeładować z niego ładunek kiwi. Trasa jest już przejezdna.Poranną sytuację na DK1 pogorszył wypadek, do jakiego doszło na niej po godzinie 7 w Piasku k. Pszczyny. Zjeżdżająca z
na miejscu wypadku. Jego matka przejechała pod podnośnikiem i po ok. 100 m uderzyła w przęsło pobliskiego wiaduktu, potem auto wpadło do rowu. Kobietę w ciężkim stanie przewieziono do konińskiego szpitala. Sprawę wypadku bada już prokuratura.
53-letniego rolnika patrol drogówki zatrzymał za prowadzenie traktora bez prawa jazdy mimo kilkakrotnych upomnień. Na wszelki wypadek funkcjonariusze wezwali posiłki. Kiedy na miejsce przyjechały trzy radiowozy, rolnika poproszono, żeby wysiadł.Mężczyzna odmówił i natarł traktorem na radiowozy
Przez cztery godziny były w czwartek problemy z przejazdem przez podpłocką Soczewkę. Drogę zablokował przewrócony samochód ciężarowy z ładunkiem sześciu ton granulek do produkcji styropianu Część z nich wysypała się na jezdnię. Wypadek nie był groźny i nikomu nic się nie stało. Ale ruch był
eksplozje - mówią świadkowie. Dym z płonącego hotelu Dwór Soplicowo zasnuwa całą miejscowość.Jeden z wozów strażackich jadących do pożaru uległ wypadkowi. W okolicach Kleszczel zderzył się czołowo z tirem. Nikt nie zginął, ale cała załoga wozu trafiła do szpitala. W miejscu wypadku droga do Białowieży od
Już w przyszłym tygodniu osoby poruszające się na wózkach dostaną się do głównego wejścia Szpitala Wojewódzkiego wygodnym podjazdem. W październiku powinien też zacząć działać podnośnik, dzięki któremu niepełnosprawni bez kłopotu trafią na oddziały. Szpital powstał w 1968 r. Od tamtej pory nie
podnośniki koszowe. W tym ostatnim wypadku groźby wysadzenia fabryki okazały się skuteczne - zwolnieni pracownicy wymusili na dyrekcji większe odprawy.
cel - pomóc konkretnej rodzinie, w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Jeszcze przed świętami Paulinka Chudzian, podopieczna hospicjum, dostanie specjalny podnośnik warty 20 tys. zł. Dziewczynka od pierwszych dni życia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, dziś ma 18 lat i wymaga nieustannej opieki
zebraliśmy 20 tys. zł, potrzebnych na zakup specjalnego podnośnika, który zostanie przed świętami zamontowany w domu Paulinki Chudzian. Dziewczynka ma dziś 18 lat. Od urodzenia jest chora na dziecięce porażenie mózgowe, właściwie całe dnie spędza w wózku inwalidzkim, nie mówi, ma obuoczną zaćmę i odżywiana
Na szczęście nikomu nic się nie stało. W wypadku uszkodzony został jadący akurat z naprzeciwka tramwaj linii 24 - złamał się jego pantograf.Po akcji trwającej cztery godziny przywrócony już został ruch tramwajów na Nowym Świecie.Pracownicy MPK najpierw starali się za pomocą drugiego tramwaju
zadośćuczynienia. Ten jest ubezpieczony na wypadek lekarskich pomyłek w PZU. Ubezpieczyciel proponuje 180 tys. zł i dożywotnią rentę - 4,5 tys. zł miesięcznie.Rodzice nie wiedzą jeszcze, że całodobowa opieka i rehabilitacja przerośnie ich możliwości. Syn nie mówi i nie chodzi, nie może nic chwycić do ręki, sam nie
zdemontowali. Większość jednak nie zareagowała - mówi Adam Sobieraj, rzecznik ZDM. Na ul. Płaskowickiej rano zajechała więc ciężarówka z podnośnikiem i pracownicy ZDM zaczęli demontować reklamy. Wypełniono nimi łącznie trzy duże pojazdy. Usunięto kilkadziesiąt tablic. Teraz ZDM wystawi ich właścicielom
kilkanaście osób wyposażonych w podnośnik, traktory i piły. - Ale ledwie się z jednym uporamy, to tam, gdzie sprzątnęliśmy, spadają kolejne nadłamane gałęzie. Śnieżyca i wichura nadwerężyła wiele drzew - opowiada Kielski. Już dwa razy ZUK sprzątał w Parku Kościuszki. A na uporządkowanie czekają jeszcze inne
informacje, że nie ma osób poszkodowanych - powiedział Dariusz Osucha, rzecznik prasowy mazowieckiej straży pożarnej.Jak powiedział ok. 13.30 Osucha, ogień był na tyle duży, że uniemożliwił wejście na teren hali. - Prowadzimy działania z zewnątrz, między innymi z podnośników. Sama część magazynowa jest
Przygniotła ich ziemia i betonowe płyty. Strażacy wydobyli ich po dwugodzinnej akcji ratunkowej Wypadek miał miejsce na Osowej Górze. Od wtorkowego rana pracownicy firmy remontowej przygotowywali się do ocieplenia garażu domu przy ul. Krabowej 9. Mężczyźni wykopali głęboki na trzy metry i wąski
- Samolot został podniesiony z dna dzięki m.in. zatopionym i napompowanym balonom, które uniosły go na powierzchnię. Przy brzegu z wody wydobędzie go podnośnik - powiedział Piotr Talkowski ze Straży Pożarnej w Olecku.Na miejscu katastrofy oprócz policji i Straży Pożarnej przebywa także prokurator
Jeszcze w tym roku osoby mające problemy z chodzeniem dostaną się do olsztyńskiego Szpitala Wojewódzkiego wygodnym podjazdem, a na oddziały zamiast stromymi schodami wjadą wygodnym podnośnikiem Szpital powstał w 1968 r. Od tamtej pory nie przeszedł poważniejszej przebudowy głównego wejścia. Co
Elektrowóz i jeden wagon pociągu towarowego wypadł w piątek z torów na stacji Jaworzno-Szczakowa, utrudniając ruch pomiędzy Katowicami a Krakowem. Przez cały dzień pociągi na tej trasie kursowały z opóźnieniami dochodzącymi do pół godziny. Do wypadku doszło w piątek kilka minut przed godz. 8
nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z codziennymi czynnościami przy córce.- Prozaiczna sprawa, upadłam myjąc okna, ale tak nieszczęśliwie, że się połamałam. Jest pół roku po wypadku, a ja dalej nie mogę chodzić na jednej nodze, poruszam się o kulach, czeka mnie jeszcze rehabilitacja
, instruktor i uczeń: 60-letni Andrzej D. oraz 44-letni Rafał T. Obu zszokowanych lotników uwolnili strażacy, którzy przyjechali wozem ze specjalnym podnośnikiem. Mężczyźni z niegroźnymi obrażeniami zostali przewiezieni na obserwację do szpitala. - Na szczęście szybowiec uderzył w powierzchnię między przęsłami
drzewo.Nikomu nic poważnego się nie stało, poza Karolem. Miał złamaną nogę i pokiereszowaną twarz. - Ale od tego się przecież nie umiera - jego rodzice odetchnęli z ulgą.Na krótko. Karol zachorował na ropne zapalenie opon mózgowych. Walka o jego życie trwała wiele miesięcy. Karol, przed wypadkiem zdrowy
i bardzo dużo dymu, takiego który strasznie drapał w gardle - opowiada. Na miejscu było 33 strażaków. - Robili co mogli, ratowali, lali wodę, także z podnośnika. Ale, powiedzmy sobie szczerze, to jest drewniany dom, na dachu była papa, to poszło bardzo szybko - mówi. Przyznaje, że w budynku, który
Sprawa nieszczęśliwego wypadku, w którym podczas usuwania konarów drzewa zginął pracownik Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni, znalazła swój finał w sądzie. Finał dramatyczny, bo prokuratura uważa, że winny tragedii jest przyjaciel zmarłego - będący od ponad 40 lat w RPZ kierownik Edward Markowski
Furgonetka pocztowa i samochód osobowy zderzyły się w czwartekj o godz. 21.30 na skrzyżowaniu Raszyńskiej i Filtrowej na Ochocie. Furgonetka pocztowa i samochód osobowy zderzyły się wczoraj o godz. 21.30 na skrzyżowaniu Raszyńskiej i Filtrowej na Ochocie. Przebieg wypadku nie jest do końca jasny
Do wypadku doszło we wtorek przy al. Kościuszki 14a. Ściana z drewnianych płyt osłaniała front remontowanej kamienicy. Straż pożarna otrzymała informację o zdarzeniu o godz. 11.53. Na miejsce oprócz zwykłych wozów strażackich wyruszył także samochód techniczny wyposażony w narzędzia hydrauliczne
Stalowe urządzenie przewożone przez pijanego operatora wózka widłowego śmiertelnie przygniotło w Brodnicy 31-letniego mężczyznę. Do wypadku doszło na terenie firmy przy ul. Ustronie. W czwartek późnym wieczorem załoga dostała zadanie wyładowania stalowego urządzenia do obróbki blachy, które
Niespełna 30-latek prowadzi dziś największe centrum rehabilitacyjne w Warszawie. Porusza się na wózku, herbatę pije przez słomkę. Kilka lat temu był młodym yuppie. I nagle wypadek na Hawajach. Diagnoza lekarzy: jak przeżyje, nie będzie samodzielnie oddychać. Zrób to w Warszawie: z Agnieszką
uspokajaliśmy, ale sytuacja stawała się niebezpieczna - nie kryje komendant. Strażacy nie mogli użyć poduszek pneumatycznych ani podnośników, które zablokowałyby grożącą zsunięciem się na ludzi płytę. - Uznaliśmy, że jedynym ratunkiem jest zastosowanie dźwigu - mówi Gmurczyk. - Tyle, że jego ramię, nawet na
, podnośniki...A gdy te zawiodły także gołe ręce. W akcji ratunkowej użyto kilkaset sztuk sprzętu. Przede wszystkim łopat, którymi odgarniano śnieg. Potrzebne były też przecinaki do metalu oraz geofony i kamery termowizyjne, dzięki którym w lawinie szukano ciał ofiar.Ciężkiego strażackiego sprzętu nie użyto
pracował w firmie dopiero od 2 listopada i nie miał umowy. Twierdził także podczas przesłuchania, że nie wie, jak nazywa się kolega, który uciekł z miejsca wypadku. Obaj w chwili tragedii byli na podnośniku, zdążyli z niego wyskoczyć. Nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że nadzór budowlany
W piątek na krajowej "dwójce" wydarzył się kolejny tragiczny wypadek. Ciężarowy Daf uderzył w ramię stojącego na wysepce podnośnika z koszem. Pracownik zakładów energetycznych wypadł z wysokości kilku metrów. Ranny został odwieziony do szpitala. W sobotę na drodze Stare Bielice - Krzyż
W piątek na krajowej "dwójce" wydarzył się kolejny tragiczny wypadek. Ciężarowy Daf uderzył w ramię stojącego na wysepce podnośnika z koszem. Pracownik zakładów energetycznych wypadł z wysokości kilku metrów. Ranny został odwieziony do szpitala. W sobotę na drodze Stare Bielice - Krzyż
pod gruzami.Według świadków część pierwszego piętra zapadła się w momencie, gdy robotnicy za pomocą podnośnika wylewali cement na tym poziomie. Spowodowało to efekt domina, doprowadzając do przewrócenia się betonowych filarów oraz rusztowań. Budynek miał liczyć w sumie sześć pięter. Świadkowie
uległ tragicznemu wypadkowi i złamał kręgi szyjne. Teraz jest całkowicie sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim. Deskę w lutym przekazał cieszyński olimpijczyk Michał Ligocki. - Przyniosła mi dużo szczęścia. Jadąc na niej w ostatniej chwili zakwalifikowałem się na igrzyska w Turynie. Teraz
uległ tragicznemu wypadkowi i złamał kręgosłup szyjny. Teraz jest całkowicie sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim. Potrzebuje pieniędzy na rehabilitację, podnośnik. Deskę można licytować na stronie www.allegro.pl/strona/zyj_godnie. Licytacja potrwa dwa tygodnie. W niedzielę oferowano za nią
sprzętem - mówi Siewierski. - W przypadku strącania sopli czy nawisów lodowych najlepszy jest podnośnik. W żadnym wypadku nie wolno wchodzić bez zabezpieczenia na pochyły dach.
. Strażacy łapali dzieci i rozkładali dwie drabiny. Kilka osób udało się po nich sprowadzić. W pierwszej fazie nie używaliśmy podnośników, bo straż z Kamienia Pomorskiego ich nie ma. Przyjechały później. Ale i tak nie byłoby czasu na ich rozstawienie. Po kilkunastu minutach nie było już kogo ratować. Pożar
największa w województwie jednostka gaśnicza (56 etatów), wyspecjalizowana m.in. w ratownictwie technicznym. Z tego powodu trafi tam także niebawem najnowocześniejszy zakup lubuskiej straży - wóz z 25-metrowym podnośnikiem hydraulicznym.Kamień węgielny pod budowę remizy przy ul. Walczaka (niedaleko PUP
Finansów Oświaty zapowiedziało z kolei, że dwa dni przed II turą mija termin zgłoszeń studentów z ubogich rodzin. 83 z nich może liczyć na stypendia fundowane przez Unię Europejską. Wczoraj dostali też strażacy - nowy wóz z 47-metrowym podnośnikiem. A także policjanci. Dla nich Marcinkiewicz miał
szczęście udało nam się to zrobić, choć połamał się jeszcze podnośnik. Musiałem go zablokować, żeby nie leciał olej ze wspomagania. Dużo przygód. Szkoda, bo odcinek bardzo mi się podobał. Dobrze i czysto go jechałem. To były prawdziwe wydmy. Widziałem kilka samochodów zrolowanych. Bardzo brzydki wypadek
pierwszych wypadkach nic złego się nie stało. Pierwszy piorun trafił w maszt antenowy, a drugi - w linię odgromową. Trzeci był bardzo groźny i ten narobił nam szkody. Uderzył w linię telefoniczną, spalił centralę, dwa telewizory oraz monitor. Całe szczęście, że zadziałał system bezpieczeństwa i uchronił
Jedenaście kolejnych samochodów ratowniczych kupiła Państwowa Straż Pożarna dla swoich jednostek w Małopolsce. Zbudowano też nowe budynki i zyskali nawet strażacy poszkodowani w wypadkach - otrzymali wózki inwalidzkie Dotychczas Komenda Wojewódzka PSP mieściła się na terenie Jednostki Ratowniczo
zwykły podnośnik - kosztował 90 tys. zł. Mało kto może sobie pozwolić na taki luksus, ale też nie każdemu aż tak się należy. Piotruś od urodzenia cierpi na ciężką wadę układu moczowego. Przeszedł wiele operacji, żeby wyzdrowieć. Piąta miała być ostatnia, ale zamiast leków przeciwbólowych wtłoczono mu
śniegu mogą się one łamać i zagrozić bezpieczeństwu przechodniów - tłumaczył Rafał Gwozdowski, rzecznik straży miejskiej. We wszystkich parkach pracowały ekipy ZUK i strażacy. Z drabin i podnośników hydraulicznych usuwali uszkodzone konary. Do godz. 14 strażacy interweniowali ponad 70 razy. Rzecznik
na Czechowie strażacy jadą z jednostki przy ul. Szczerbowskiego w centrum miasta. W godzinach szczytu dojazd zajmuje ponad kwadrans. Z nowej jednostki na miejscu będą po trzech-pięciu minutach. Strażacy ratują też ofiary wypadków drogowych. - Z Czechowa bardzo szybko będziemy na szosie warszawskiej
ratowników kolejowych. Ściągnięto specjalistyczny dźwig mogący pracować pod przewodami sieci trakcyjnej. W akcji brał udział nowoczesny samochód Star wyposażony w zestaw ciężkich podnośników hydraulicznych mogący poruszać się po drogach publicznych i torach kolejowych. Po kilkunastu godzinach udało się
której dyżurować mają policjanci. Budowa na działce przy ul. Urodzajnej rozpoczęła się w 2003 roku. Zakładano, że budynek o powierzchni 840 m kw. z nowoczesnymi garażami, magazynami na sprzęt gaśniczy, podnośnik i środki chemiczne oraz stanowiskami pracy dla 60 osób będzie oddany do użytku wiosną 2004
Zniknie połowa kładki dla pieszych nad al. Jana Pawła II. To wina kierowcy ciężarówki, który we wtorek po południu zahaczył o konstrukcję. Nie zważając na huk pękających stalowych belek i kruszący się beton, pojechał dalej. Ciężarowy MAN z podnośnikiem dźwigowym jechał od strony al. Armii
Przez półtorej godziny od wypadku strażacy kłócili się z policjantami, kto ma odholować rozbitą ciężarówkę. Pierwsi chcieli zrobić to sami za darmo, drudzy woleli dać zarobić prywatnej firmie. A przewrócony wrak blokował drogę... O incydencie, do którego doszło w miniony piątek na krajowej "
sprzyja załatwianiu związkowych postulatów. Ale budżet będzie już zatwierdzać nowa Rada Warszawy. Marcinkiewicz pojawił się wczoraj na pl. Zamkowym w towarzystwie strażaków - dostali nowy wóz z 47-metrowym podnośnikiem. Dla policjantów miał motocykl z wideoradarem, który prezentowano publicznie już trzy
Kierowca ciągnika siodłowego, który w warsztacie samochodowym chciał napompować koło, zginął bo koło nagle wybuchło. Mechanik, który obsługiwał maszynę, ma uszkodzoną gałkę oczną Wypadek wydarzył się w poniedziałek po południu w Bielsku Podlaskim, w warsztacie mechanicznym zajmującym się obsługą
podnośnik umieszczony na wozie strażackim. Warszawiacy mogli także obejrzeć pokazy ratowania w wypadkach drogowych. O tajnikach swojej pracy chętnie opowiadali strażacy, wśród których są także kobiety. "Właściwie każdy może wstąpić do Ochotniczej Straży Pożarnej. Liczą się tylko chęci i dobry stan
: strażacy przyjeżdżają szybciej i są lepiej wyposażeni. - Nowy wóz strażacki, tzw. miejski, mieści 2,5 tony wody, a ciężkie narzędzia hydrauliczne pomagają wydobyć ofiary wypadków drogowych. Wzbogaciliśmy się także o własną karetkę - wylicza rzecznik. Strażaków wzywamy nie tylko do pożarów. Raz na
W poniedziałek Jacek Zeńko uczestniczył w akcji ratowania ofiar wypadku, który wydarzył się przy ul. Powstańców Warszawy w Rzeszowie. TIR, który wjechał na pas zieleni, uderzył w jedną pieszą, drugą wciągnął pod koła i wlókł kilkanaście metrów. - Kobieta zahaczyła o nadwozie i została uwięziona
, że w tym czasie nikogo nie było na ulicy - komentuje jeden ze świadków katastrofy. Na miejscu szybko pojawiła się policja, straż pożarna i - na wszelki wypadek - pogotowie. Pomoc lekarzy okazała się niepotrzebna. Po zbadaniu ruin przez kamerę termowizyjną na podnośniku strażacy ocenili, że nie ma
obawiali się niektórzy - ani nie uległ żadnym uszkodzeniom. - Nie sądziłem, że to pójdzie tak szybko. Sarkofag udało się zrównoważyć i system podnośników zafunkcjonował - powiedział Czesław Balak, prezes firmy Eko-Energia, której zlecono prace.Marmurowy sarkofag, w którym złożone są szczątki Sikorskiego
I takie były tytuły niektórych wierszy: "Karta gwarancyjna", "Telefoniczna sekretarka", "Nasz komputer", "Sokowirówka".W "Gdzie Indziej" jest podobnie - kosiarka do trawy, żelazo kół, ryczące silniki stadionów, SMS, podnośnik, nakrętka, klucz. Tu
Zginął 46-letni robotnik leśny, który przewoził drewno i został przygnieciony przez traktor. Pojazd wpadł w koleinę, a następnie przewrócił się na bok i przygniótł 46-latka. Mężczyzna zmarł na miejscu. Ciało musieli wyciągnąć strażacy za pomocą specjalnego podnośnika. Zajęło im to kilka godzin.
wysiadać prosto na perony warszawskich stacji.- Mamy w nim typowy sprzęt ratowniczy: nożyce do cięcia blachy, piły, podnośniki itd. - wylicza szeregowy Jacek Budny z czteroosobowej załogi.W razie wypadku wszystkie pociągi zjeżdżają na jeden tor i specjalne bocznice między stacjami. - Jest tam dość miejsca
Trzem osobom wyjątkowo dotkniętym przez los będzie łatwiej żyć. Pomoże im Mazowiecka Kasa Chorych. Czasem zdarza się, że pomoc, której wymaga pacjent, nie mieści się w tzw. standardzie kasy chorych. W takim wypadku ludzie piszą listy do kasy, ta rozpatruje każdą z próśb indywidualnie. Przeważnie
"Jeden z pracowników spadł na dach plandeki i nie doznał poważnych obrażeń. Drugi upadł z wysokości ok. 3-3,5 metra na asfalt. Jego obrażenia są znacznie poważniejsze, karetka zabrała go do szpitala. Na miejscu trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku" - powiedziała PAP Justyna Migdalska z
są ciekawe, dużo się uczymy. Na ślizgu dobrze się nam zjeżdżało, choć niektóre dziewczyny potłukły sobie kolana. Na szczęście nie doszło do wypadku. Każde ćwiczenie na początku wydaje się stresujące, ale potem, jak się oswoimy, to już nie. A jakie ćwiczenia były do tej pory najtrudniejsze
stamtąd - zastanawia się Piechota.Tomaszów to do dzisiaj symbol beznadziei i straconych szans. Podatny grunt dla populistów. To dlatego przez lata mocna była tam Samoobrona. To tam wybuchła kilka lat temu seksafera.Wypadek z 1972 roku na zawsze zmienia życie Piechoty i ostatecznie popchnie go do Wrocławia
. Pozostała po nim górka gruzu. Wczoraj wieżę obejrzeli konserwatorzy, którzy wjechali podnośnikiem na górę. - Tylko od strony pl. Zamkowego gzyms trzyma się dobrze. Ale już z innych stron jego fragmenty ruszają się i mogą spaść - stwierdził zaskoczony konserwator Wiesław Procyk, rzeczoznawca ministra
strażackim podnośniku spokojnie przetransportowali dwóch przestępców z ósmego piętra na ziemię. Na wszelki wypadek pod balkonem strażacy rozłożyli poduszkę powietrzną. Po przeszukaniu mieszkania wynajmowanego przez trójkę bandytów okazało się, że udział jednostki antyterrorystycznej nie był bezpodstawny
Mieszkanka domu w Ameryce, w który uderzyła ciężarówka, leży w szpitalu z podejrzeniem wstrząsu mózgu. Inni lokatorzy budynku zostali ewakuowani. Burmistrz Olsztynka powołał wczoraj biegłych, by zbadali, w jakim stanie jest konstrukcja budynku Do wypadku w Ameryce k. Olsztynka doszło w
ponad półtorej godziny. Na szczęście udało nam się to zrobić, choć połamał się jeszcze podnośnik.Polak zameldował się na mecie ze stratą blisko dwóch i pół godzin. Przygoda kosztowała go niestety jedno miejsce w klasyfikacji generalnej. Wyprzedził go Norweg Ivar Tollefsen jadący niemal identycznym
wysokim podnośniku lub moście. Poszukiwacze wrażeń- Skakaliśmy z mostów, drzew, budynków. W ubiegłym roku pobiliśmy rekord świata w skoku podziemnym, skacząc z wysokości 100 m w opuszczonej kopalni - chwali się Bieleń. Jego opowieści mogą zmrozić krew w żyłach.- Zapotrzebowanie na stymulację jest popędem
blokiem zjawili się strażacy z podnośnikiem. Policjanci, zasłaniając się tarczami, wjechali na wysokość drugiego piętra. - Znajomy jakoś wyrwał się drabom i prosto z mieszkania wyskoczył do tego podnośnika. Taki wielki facet, a udało mu się przeskoczyć balkon i wylądować prosto pod nogami policjantów