Doświadczony płetwonurek jest w stanie śmierci klinicznej po wypadku, do którego doszło we wtorek w jeziorze w Powidzu. Grupa nurków przebywała trzeci dzień nad jeziorem powidzkim na strażackim obozie szkoleniowym. Po zakończeniu zajęć trzej z nich postanowili zejść do wody na głębokość 10 m bez
Szubińska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie 28-letniej bydgoszczanki, która utonęła podczas nurkowania w Piechcinie. Zdecydowało dodatkowe badanie DNA. - To był wypadek, niewykluczone, że zawinił alkohol - mówi prokurator Agnieszka Kupsik z szubińskiej prokuratury. Tragedia wydarzyła się
inni płetwonurkowie. Ciało nurka nie wypłynęło też na powierzchnię. Służby ratownictwa morskiego zostały o wypadku powiadomione dopiero w sobotę późnym wieczorem.Z przesłuchania uczestników feralnej wyprawy przez policję wynika, że dwaj nurkowie wbrew zakazowi wpłynęli do wnętrza wraku, choć mieli
Pismo w tej sprawie wpłynęło już do prokuratury w Świnoujściu. Śledczy sprawdzali czy podczas zdarzenia nie doszło do narażenia na niebezpieczeństwo lub utratę życia. Sprawę umorzono w grudniu, teraz decyzję o ponownym rozpoczęciu śledztwa podejmie sąd.We wrześniu grupa polskich nurków zeszła pod
Flagi w całym kraju zostały ściągnięte do połowy masztów, a telewizja i radio nie grają piosenek. Mieszkańcy Kazania przynoszą na nadbrzeżne bulwary kwiaty i świece w hołdzie ofiarom katastrofy i rzucają kwiaty do rzeki. Makabryczna operacja wydobywania zwłokW nocy nurkowie potwierdzili
wypadku doszło ok. godz. 13, kiedy instruktor wraz z dwiema kursantkami rozpoczął zejście na dno jeziora. Z relacji instruktora wynika, że jedna z jego podopiecznych, 29-letnia mieszkanka Sulejówka, na głębokości 33 metrów zaczęła dawać sygnały, że brakuje jej powietrza. - Wówczas opiekun wraz z drugą
Ten wypadek to po prostu straszny pech. Silesia jest bardzo bezpiecznym, łatwym, specjalnie dla nurków przystosowanym akwenem - uważają płetwonurkowie Adam Duda jest doświadczonym płetwonurkiem i ratownikiem (pracuje jako szef ratowników na Malinie). Nurkuje od 15 lat, a Silesię zna jak własną
reanimowany, ok. godz. 16 trafił do karetki - relacjonuje nasz reporter Dariusz Borowicz. Jeden spędził pod wodą 20 minut, drugi - 28.Informacje potwierdzają strażacy: - Nurek wydostał spod wody dwie osoby, obie były nieprzytomne i bez czynności życiowych - poinformował oficer straży pożarnej. Ratownicy
pożarnej nie znalazł w wodzie więcej ofiar wypadku. Samochód już został wyciągnięty przez dźwig. W samochodzie nikogo nie było, nurek nie znalazł również nikogo pod samochodem.Zrobiło się ciepło. Motocykliści giną w wypadkach »
. Było oczywiste, że jak będę kontynuował eksplorację w dół, to prędzej czy później będą szły za tym rekordy głębokości. Zresztą rekord jest w tym wypadku sprawą drugorzędną w stosunku do odkryć, jakie udaje nam się dokonać w tej jaskini - mówi nurek.Jak powstała niezwykła jaskinia?Hranicka Propast to
.Francuska telewizja France 3 poinformowała, że Polak jest już piątą śmiertelną ofiarą groty Saint-Sauveur od 1978 roku. Ostatni wypadek zdarzył się tam dziesięć lat temu, gdy nurek-speleolog udusił się po utracie zapasów tlenu.Ksiądz Kazimierz Sowa wydawał nasz serwis wyborczy [ZDJĘCIA] »
telewizja France 3 poinformowała, że Polak jest już piątą śmiertelną ofiarą groty Saint-Sauveur od 1978 roku. Ostatni wypadek zdarzył się tam dziesięć lat temu, gdy nurek-speleolog udusił się po utracie zapasów tlenu.
Zginał nurek, który pracował wczoraj przy podwodnej platformie Petrobaltic. Mężczyzna zasłabł na głębokości 55 m, najprawdopodobniej miał atak serca. Towarzyszący mu drugi nurek zareagował natychmiast. Z narażeniem własnego zdrowia, bez dekompresji, wypłynął z nieprzytomnym kolegą na powierzchnię
Wczoraj około godz. 17. dyżurny policji został poinformowany, że w zbiorniku wodnym w utonął mężczyzna. Przybyli na miejsce policjanci zastali strażaków oraz pogotowie ratunkowe. Nurek ze straży pożarnej przeczesywał dno zbiornika.Policjanci ustalili, że po południu nad wodą wypoczywało dwóch
Do wypadku doszło podczas nurkowania w Villefranche-sur-Mer w pobliżu Lazurowego Wybrzeża we Francji, gdy Francuz kierował się na powierzchnię po nurkowaniu na głębokość 171 m. Z niewiadomego powodu lina zablokowała się w wodzie i wtedy członek ekipy, która asekurowała nurka na powierzchni
niemieccy płetwonurkowie mieli zejść dziś do wraku "Jana Heweliusza", rzecznik określił jako błędne. Wczoraj podały je zarówno niemiecka policja, jak i polska Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. Strona niemiecka patrolowała jedynie miejsce wypadku przy pomocy statku i śmigłowca.Polski nurek
jednak uratować mu życia. Wyjaśnieniem wypadku zajmują się specjalna komisja oraz żandarmeria i prokuratura wojskowa.Mężczyzna był zawodowym żołnierzem od trzech lat - ostatnio w kompanii saperów 6. Batalionu w Krakowie; był też nurkiem i zwiadowcą. Miał za sobą kilkadziesiąt skoków ze spadochronem.
Najprawdopodobniej to zalegająca w maszynowni oleista substancja spowodowała, że nurek Stanisław G. nie wrócił z ekspedycji na wrak promu. Prokuratura wszczęła w sprawie sobotniego wypadku śledztwo z art. 160 kodeksu karnego mówiącego o "narażaniu na niebezpieczeństwo utraty życia bądź
Jak poinformował PAP po południu oficer prasowy komendy powiatowej policji w Augustowie Paweł Jakubiak, zalany przez Biebrzę teren i główne koryto rzeki przeszukiwały załogi łodzi policyjnych i strażackich. Do akcji byli przygotowani nurkowie, ale warunki do poszukiwań pod wodą były bardzo trudne
się nurkowie. Holują do brzegu ciało 53-letniego mężczyzny. Policja rozbija na nabrzeżu specjalny namiot. Żeby osłonić ofiarę wypadku od gapiów. Na miejscu jest już prokurator. Nurkowie podają policji markę i numery rejestracyjne samochodu. Mężczyzna nie ma przy sobie dokumentów, policja stara się
Służby ratunkowe o wypadku poinformowali przechodnie. Tuż przed godz. 15 ktoś zauważył nastolatków pływających na prowizorycznej tratwie po jednym ze stawów w okolicach skrzyżowania Połczyńskiej i Powstańców Śląskich na Bemowie. Nagle jeden z nich spadł z tratwy. Zamachał gwałtownie rękami i
Uznano, że statek ustabilizował się i nurkowie przystąpili do pracy. Rzecznik strażaków Luca Cari poinformował, że jeszcze nie określono, do kiedy będą trwać poszukiwania. Wcześniej pojawiły się informacje, że muszą być zakończone w przedziale 12-24 godzin.- Nie ustaliliśmy jeszcze terminu
Francuski nurek, 36-letni Loic Leferme, były rekordzista świata w nurkowaniu swobodnym, zmarł w środę w trakcie treningu na Morzu Śródziemnym. Do wypadku doszło podczas nurkowania w Villefranche-sur-Mer w pobliżu Lazurowego Wybrzeża we Francji, gdy Francuz kierował się na powierzchnię po
utkwił mi w pamięci - wspomina: mieliśmy zgłoszenie, że na wyspie Bolko do Odry wskoczyła kobieta, wszystko wskazywało na to, że to samobójstwo. Podbiegliśmy z kolegą i najpierw próbowaliśmy rzucić jej koło ratunkowe. Ona zupełnie nie reagowała. Wtedy pojawił się nurek ze straży pożarnej, wskoczył do
Ciało nurka, który zaginął podczas penetracji wraku promu "Jan Heweliusz" zostało odnalezione w czwartek. Tożsamość mężczyzny potwierdziła rodzina - poinformował szef świnoujskiej prokuratury Włodzimierz Cetner. Ciało wydobyli z wraku polscy płetwonurkowie, którzy szukali zaginionego
-Groblice. Samochód osobowy wypadł z drogi i wpadł do rzeki Oława. Kierowca i pasażerowie sami opuścili pojazd. Na miejscu pojawiła się straż pożarna. Ściągnięto dźwig, do akcji przystąpił nurek.Droga zablokowana przez 8 godzinPo opadach śniegu w woj. lubuskim na wszystkich drogach jest ślisko. Na autostradzie A2
- Działania nurków są zawieszone ze względu na bezpieczeństwo ratowników. Poszukiwania są prowadzone jedynie z lądu - policyjne patrole obserwują rzekę w dół od miejsca, gdzie znaleziono samochód.Strażacy mówią, że przy obecnej pogodzie (w Podlaskiem jest kilkanaście stopni mrozu), akcja pod wodą
Strażaccy nurkowie z Tomaszowa i Piotrkowa wyłowili z Pilicy w miejscowości Smardzewice zwłoki 21-letniego mężczyzny Według oficera dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi do tragicznego wypadku doszło po godz. 17. W Pilicy kąpało się dwóch młodych mężczyzn. Nie wiadomo co się stało, ale
wynajęta przez płetwonurków ze Stargardu Szczecińskiego.Jak powiedział rzecznik policji w Bard Bramstedt (północne Niemcy) Roger Haurstmann, "miejsce wypadku jest stale obserwowane przez śmigłowiec i statek ratunkowy". - Może zdarzyć się tak, że ciało nurka pojawi się na powierzchni - dodał
Instruktor nurkowania z Warszawy zginął wczoraj wieczorem w jeziorze Hańcza na Suwalszczyźnie Do wypadku doszło podczas nocnego nurkowania w okolicach miejscowości Błaskowizna. 58-letni mieszkaniec Warszawy zakomunikował znajomym że źle się czuje i wraca do obozu. Kiedy pozostali nurkowie
Suwalska policja wyjaśnia okoliczności śmierci 32-letniego nurka, który utonął w najgłębszym w Polsce jeziorze Hańcza. Wyciągnięty przez kolegów z głębokości 21 metrów mężczyzna zmarł, mimo reanimacji. Do wypadku doszło w niedzielę po południu koło wsi Błaskowizna. Jak poinformował PAP w
przesłuchiwała świadków wypadku. Mieszkanka Chełma była w Sharm el Sheikh razem z mężem, który w czasie wypadku przebywał w hotelu. Instruktor, który zginął, również pochodził z Chełma, jednak od kilku lat mieszkał w Warszawie, gdzie prowadził firmę budowlaną. Rejon, w którym pływali polscy nurkowie, uważany
pięciu lat więzienia. Do tragedii doszło 7 sierpnia 2004 r. podczas nurkowania w rejonie zatopionego w Zatoce Puckiej wraku ORP "Delfin". Według prokuratury, Artur Ł. dopuścił Marcina K. do nurkowania przy szczątkach okrętu w trudnych warunkach pogodowych, mimo że nurek nie miał należytego
Nurkowie przeszukujący wrak luksusowego wycieczkowca znaleźli ciała dwóch kobiet. Znajdowały się na czwartym pokładzie, obok kawiarenki internetowej. Znalezienie następnych ofiar było możliwe dzięki temu, że płetwonurkowie przy użyciu mikroładunków wybuchowych dostali się do następnych, dotychczas
jako 14-latek, gdy zapisał się do gdańskiego klubu Neptun w Gdańsku. Nie miał jeszcze 18 lat, kiedy zrobił zawodowy kurs nurków. Wiele lat później jako wytrawny i bardzo doświadczony nurek uległ wypadkowi. Podczas niefortunnego wynurzania uległ chorobie dekompresyjnej i na dwa tygodnie stracił czucie w
poszukiwanie i ratowanie rozbitków oraz udzielanie pomocy jednostkom, które - zgodnie ze scenariuszem ćwiczeń - zostaną uszkodzone. Na pokładzie ORP "Zbyszko" znajdą się nurkowie Brzegowej Grupy Ratowniczej, którzy będą wspomagać działania ratownicze. Z kolei zadaniem załogi śmigłowca ratowniczego Mi
Magdalena Kruaze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu: - Zakończyliśmy przeszukiwanie koryta rzeki w miejscu, w którym doszło do wypadku. Nurkowie przeczesywali ten rejon od rana. Akcja poszukiwawcza nie została zakończona, patrole policji nadal sprawdzają brzegi Odry. Sprawdzamy także
-latek z Piły wciąż byli uwięzieni w kabinie żaglówki. - Dziewczyna była w szoku i nie udało jej się przekonać, żeby zrobić nurka i się wydostać. Jej chłopak, żeby pokazać, że to się da zrobić, wypłynął na powierzchnię ze środka. Wszyscy krzyczeli, żeby wyszła. Potem chłopak po nią wrócił i już tam
siedmioosobową grupą czeskich i polskich nurków jaskiniowych, którzy pomogą mi w przeprowadzeniu akcji. Na miejscu będzie specjalna komora dekompresyjna zamontowana na ciężarówce, a obsługiwana przez specjalistów z czeskiej policji. To oczywiście na wszelki wypadek, gdyby coś poszło nie tak - powiedział
straż pożarna otrzymała kilka minut po godz. 4. - Gdy strażacy przyjechali na miejsce nie było w jeziorze nic widać. Dlatego zaczęli przeczesywać je bosakami, co dość długo trwało. Po namierzeniu auta do wody zszedł nurek, który zaczepił o auto linkę i tak wydobyto je na brzeg - opowiedział Rafał Melnyk
Uczestnik pakistańskiego reality show 32-letni Saad Khan utonął w trakcie zdjęć do programu. Do wypadku doszło tydzień temu w Bangkoku, gdzie kręcono kolejny odcinek. Mężczyzna płynął przez jezioro z 7-kilogramowym obciążeniem, gdy nagle zaczął krzyczeć i zniknął pod wodą. Uczestnicy i członkowie
"Oddziały straży wybrzeża, policji i obywatele prowadzą poszukiwania na brzegu morza" - powiedziała rzeczniczka straży Veronica Scanlan. W akcji uczestniczą dwa śmigłowce i łodzie straży wybrzeża. Irlandzkie ministerstwo obrony wysłało na miejsce wypadku ekipę nurków. Czterech członków
wodę pojedynczo. To dlatego, że w grotach i sztolniach brakuje miejsca. Czasem płynie się wąskim kanałem. Gdyby popsuło się coś np. w aparacie tlenowym drugiego nurka, blokuje on drogę powrotu pierwszemu. I giną obaj. Poza tym ten, który zostaje, może w razie wypadku organizować akcję ratunkową
Przed godz. 22 dyżurny komendy policji w Miastku odebrał alarmujący telefon: na jeziorze Bobięcińskim Wielkim (powiat bytowski, gmina Miastko) doszło do wypadku - wywróciła się łódka z wędkarzami.Na miejsce wysłani zostali policjanci i strażacy. Ustalono, że na łódce znajdowały się trzy osoby: 42
dr n. med. Zdzisław Sićko kierownik Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej w Gdyni Rocznie w Polsce zdarza się 30-50 wypadków podczas nurkowania. Do części dochodzi w rejonie Suwalszczyzny i Pojezierza Augustowskiego. Każdy nurek powinien znać na pamięć numer alarmowy do naszego ośrodka
- powiedział rzecznik. Wcześniej informowano, że do wody wpadło kilka osób.Na miejsce wypadku skierowano helikopter wyposażony w czujniki ciepła, pracowali nurkowie, którzy wiele godzin szukali ciała kapitana. Telewizja holenderska podała, że kapitan to 56-letni Hendrik Plomb.Przewrócony w wyniku zderzenia
pewnej chwili straciła równowagę, spadła do wody i zniknęła z oczu koleżankom" - relacjonował Sadowski.Mimo szybkiego wezwania policji, w ciągu pierwszych godzin po wypadku nie udało się odnaleźć uczennicy. Do poszukiwań zaangażowano ok. 20 policjantów, a także strażaków i strażników miejskich
Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Bydgoszczy. O godzinie 9.45 nurkowie zaczęli przeszukiwać dno jeziora. Nic nie znaleźli.Następnego dnia rano poszukiwania wznowiono. Do grupy płetwonurków z Bydgoszczy przyłączył się zastęp z KP PSP Legionowo, który specjalistycznym sonarem penetrował brzegi
Nurka Ewę G. wrocławski Sąd Rejonowy uniewinnił we wtorek od zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny, z którym razem nurkowała w jez. Trześniowskim w Łagowie. Do wypadku doszło w czerwcu 2001 r. Podczas nurkowania Ewa G. i jej niezbyt doświadczony partner Jacek P. zeszli na zbyt
, koledzy zawiadomili straż. Było już za ciemno na poszukiwania. W poniedziałek rano ciało nurka wydobyli jego koledzy. Do wypadku doszło na głębokości ok. 25 m. Do poprzedniego wypadku na jeziorze Łęsk doszło w lipcu ub. roku. 29-letnia uczestniczka obozu szkoleniowego dla nurków utonęła na głębokości
samochodu. - Samochód wraz z przyczepą, na której była łódź, zaczął się staczać. Chwilę dryfował, po czym zatonął pół metra pod wodą - relacjonuje Bolesław Garbowski, właściciel przystani. Przybyli wieczorem strażacy nie chcieli ryzykować pracy nocą. - Jest wtedy utrudniony kontakt z nurkami, a sami
. Dlatego bardzo często zakłada się na końcu węża kosze, żeby przesiać jeszcze to, co eżektor wyciągnie. Zabytki bywają tak drobne, że nawet doświadczonym nurkom mogą umknąć.Dużo czasu upłynęło, od kiedy pracuję pod wodą. To mnie fascynuje - całkiem inne środowisko. Innej pracy sobie nie wyobrażałam
Bilans tragedii nie jest jeszcze pełny. Katastrofę przeżyło 79 osób. Z wraku leżącego 20 m pod powierzchnią wody nurkowie wydobyli 97 ciał. Wciąż jednak nie jest pewne, ilu ludzi było na pokładzie 56-letniej zdezelowanej jednostki, gdy w niedzielę wychodziła na wzburzony zalew z miasta Bołgar w
Rzecznik prasowy augustowskiej straży Pożarnej Arkadiusz Prymaka poinformował, że ciało zostało odnalezione 150 metrów od brzegu jeziora, 8,5 metra pod wodą.Jak dodał, ciało zlokalizował robot wodny, zaś nurkowie wydobyli je na powierzchnię.Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 17. Na skutek
utonęła 52-letnia kobieta, która wpadła do wody w sąsiedztwie restauracji Café Barka (Bulwar Piastowski). Jej ciało wyłowił nurek straży pożarnej. Przyczyny i okoliczności wypadku ustala policja.
szybu, w którym pracowało czterech górników. Ekipy ratunkowe wypompowują wodę z szybu. Wcześniej do górników usiłowali dotrzeć nurkowie, ale ich akcje przerwano, ponieważ woda okazała się zbyt mętna. W pobliżu wyjścia z kopalni ratownicy natrafili jeszcze w czwartek na zwłoki jednego z górników, zwłoki
nurek, który zawsze na wyprawy zabiera flagę Wrocławia. Prezydent nagrodził także Krzysztofa Skowrońskiego z radiowej "Trójki" za wspieranie starań Wrocławia o organizację wystawy światowej Expo 2012. Największe brawa zebrały prof. Aleksandra Kubicz i prof. Kazimiera Wilk, nagrodzone za
;wyręczyli" astronautów w niektórych zadaniach? - Nie dajmy się zwariować, Chińczycy tego lotu nie fałszowali - twierdzi znany astronom i bloger Phil Plait. Jego zdaniem bąbelki to faktycznie jakieś śmieci, w lusterku odbija się tylko blask Ziemi, a astronauta żeglujący w próżni poruszał się zbyt żwawo jak na nurka
Po dwóch godzinach poszukiwań nurkowie wyłowili w niedzielę późnym popołudniem ciało 20-latka z Zielonej Góry. Chłopak pływał na płycie styropianowej po niestrzeżonym stawie zwanym gliniankami przy osiedlu Cegielnia. Wpadł do wody, a że nie umiał pływać, nie zdołał utrzymać się na powierzchni
Francuscy nurkowie ustalili, gdzie dokładnie leży wrak samolotu linii Flash Air, który w sobotę runął do Morza Czerwonego wkrótce po starcie z egipskiego Szarm el Szejch. Odebrali sygnały emitowane przez czarną skrzynkę samolotu. W katastrofie zginęło 148 osób, głównie francuskich turystów
organizator spływu nie potrafił podać dokładnej liczby uczestników, musieliśmy przeliczyć osoby i porównać listy uczestników. Dno śluzy sprawdzał też nurek. Około godz. 16. 30 rozpoczęło się wyciąganie sprzętu. Część kajaków jest zniszczona. Pijanego mężczyznę obsługującego śluzę policjanci odwieźli do
.Jedynie rodzina zamordowanej Shelley Tyre nie uwierzyła w "tragiczny wypadek". 46-letnia kobieta była doświadczonym nurkiem. Od samego początku, pierwszego uniewinniającego wyroku, rodzina toczyła z Swainem sądową batalię, która w 2006 zakończyła się wyrokiem w cywilnym pozwie. Rodzina miała dostać 3
praca, która przyniesie ci spełnienie i satysfakcję. W tej szalonej prezentacji znajdą państwo takie zawody jak egzorcysta, babcia klozetowa, pisarz widmo, nurek golfowy czy sekserka (sprawdza płeć kurczaków!). Dzieci będą się zaśmiewać do łez, a sfrustrowanych pracowników książka pozostawi z szeroko
Grupa 13 ratowników weszła do zniszczonej części kopalni w prowincji Szansi na północy Chin - podała agencja Xinhua. Sześciu z nich to nurkowie, którzy mają specjalne kamery i będą mogli sprawdzić, co się dzieje w zalanym szybie. Ratownicy zeszli pod ziemię, żeby sprawdzić, czy warunki pozwalają na
Nurkowie szukają silników za pomocą sonaru. Airbus A320 linii US Airways lądował awaryjnie w rzece Hudson, tuż obok Manhattanu. Wszyscy pasażerowie wyszli cało z wypadku. Tuż po lądowaniu zostali ewakuowani z wnętrza maszyny. Samolot wystartował z nowojorskiego lotniska LaGuardia i leciał do
Wiesz więcej? Poinformuj Alert24Grupa ratownictwa chemicznego zabezpiecza samolot przed wyciekiem paliwa i skażeniem wody. Nurkowie sprawdzą z kolei, czy poza pilotem, który według relacji świadków wydostał się z maszyny, na pokładzie nie było innych osób. Strażacy prace te prowadzą pod nadzorem
morderstwem kobietą.Jedynie rodzina zamordowanej Shelley Tyre nie uwierzyła w "tragiczny wypadek". 46-letnia kobieta była doświadczonym nurkiem. Od samego początku, pierwszego uniewinniającego wyroku, rodzina toczyła z Swainem sądową batalię, która w 2006 zakończyła się wyrokiem w cywilnym pozwie
się ona pod kątem wypadku drogowego, choć prokuratura zbierała materiały w szerszym zakresie. Prokurator Sieńczyło poinformowała dziś, że w poniedziałek, przeprowadzona zostanie sekcja odnalezionych zwłok.Poszukiwany geolog z Wielkopolski zaginął w styczniu razem z kolegą. Jechali terenowym służbowym
Nie wiadomo z jakich powodów samolot runął do wody. Na miejscu są eksperci Komisji Wypadków Lotniczych.Pilot sam wydostał się z maszynyWedług świadków zdarzenia pilot wydostał się z kabiny i dopłynął do brzegu, skąd został zabrany do samochodu przez przypadkowego wędkarza. - Do tej pory nie
Grzegorz Czernek, instruktor nurków, autor wielu książek na temat nurkowania. - Tolerancja błędu, na jaką mogą liczyć nurkowie w jaskini, jest zerowa. W razie kłopotów można liczyć jedynie na własne umiejętności i opanowanie. Leszek już w latach 80. był jednym z najlepszych nurków w kraju. Pamiętam go
- Według wstępnych informacji od naszej ekipy, na miejscu wypadku wśród ofiar jest sześciu Etiopczyków i ośmiu Libańczyków. Jednak trzeba to jeszcze potwierdzić. Wiemy już także, że na pokładzie były dzieci - oświadczyła Wogayehu Tefere. - Jest bardzo mało prawdopodobne, że znajdziemy jeszcze
trafił do szpitala. Drugiego znaleziono we wtorek rano na jednej z wysp na zalewie. Strażaccy nurkowie przez kilka godzin przeczesywali dno akwenu, wczesnym popołudniem zakończyli poszukiwania. To drugi wypadek w tym miejscu w ciągu kilku dni. W niedzielę zginął na zalewie inny wędkarz.
, że z powodu awarii zawraca pan na Fortalezę w Brazylii, a potem, że powodem zwrotu jest złamane żebro... - Najpierw połamałem żebra, ale myślałem, że jestem tylko poważnie poobijany. Spadłem bowiem z pokładu do kokpitu nogami do góry, plecami w dół, jak nurek skaczący z burty w wodę. Wtedy doszło do
wiadomo, czy kobieta rzeczywiście utonęła - nurek, który zawiadomił o wypadku, nie jest do końca pewien, co dokładnie widział, ponieważ woda była zmącona. Żadna z okolicznych komend policji nie przyjęła zgłoszenia o zaginięciu kobiety. POZNAŃ. BANDYCI NA OSIEDLACH. Do dwóch napadów doszło w nocy ze
dwóch myśliwych. Ich stan jest dobry. Wezwani na miejsce nurkowie odnaleźli ciała trzech innych łowców. Mężczyźni spali w kajucie pod pokładem i nie zdołali się wydostać, kiedy doszło do wypadku. Trwają poszukiwania szóstego członka załogi. W okolice miejsca wypadku skierowano też helikopter wojskowy i
trakcie wykonywania tego elementu oblotu Dariusz Szymański spadł na ziemię.Dlaczego doszło do tego wypadku? Zawiódł sprzęt, czy może doszło do błędu ze strony ratownika albo kogoś innego z ekipy śmigłowca? Z jakiej wysokości spadł ratownik?- Za wcześnie na takie spekulacje. To wszystko wymaga wyjaśnienia
poszukiwania ciała. Przez trzy dni Gwdę patrolowali nurkowie. We wtorek znajdujące się przed Piłą elektrownie na prośbę policji zablokowały przepływ wody. Poziom Gwdy obniżył się. Wtedy ciało zauważyła jedna z mieszkanek. Zaczepiło się o pręt w odległości ok. 800 m od miejsca wypadku. Prokuratura zleciła
- Dopiero po wydobyciu ciał będziemy wyciągać zatopioną awionetkę - dodał.Poszukiwania awionetki, którą leciało dwóch mężczyzn, trwały dwa dni. W poniedziałek wieczorem samolot odnaleziono na głębokości 6 metrów w jeziorze Dworackim. Nurkowie ustalili, że w kabinie wraku znajdują się dwa ciała
Wojsko dysponuje obecnie 293 stołówkami; po zmianach ma aktywnie korzystać ze 150. Około stu stołówek - koniecznych do zabezpieczenia potrzeb na wypadek kryzysu i wojny - MON chce utrzymywać w gotowości, dzierżawiąc je cywilnym podmiotom. Reszta, czyli 40 stołówek, ma być zlikwidowana. - Zamknięte
... Dlaczego właśnie Pan skoczył do wody? - Jestem w grupie ratownictwa wysokościowego w gdyńskiej komendzie, mam uprawnienia nurka i właściwie wszystkie papiery ratownictwa morskiego. To naprawdę nie było nic nadzwyczajnego. Co prawda, nie pamiętam, kiedy miałem podobną akcję, ale koledzy w ostatnim czasie
We wtorek tuż po godz. 16 olsztyńscy strażacy dostali wczoraj zgłoszenie o utonięciu 15-letniego chłopca w jeziorze Bartążek. Pod numer alarmowy zadzwonili koledzy, którzy byli świadkami wypadku. Do akcji ratunkowej nad jezioro pojechały trzy jednostki straży pożarnej, w tym nurkowie. Do chwili
Do wypadku doszło na Sekwanie, w miejscowości Puteaux. Ogień, zdaniem strażaków, pojawił się około godziny 7 rano.Według Europe 1 straż pożarna z początku mówiła o barce mieszkalnej, lecz policja później podkreślała, że chodzi o niewielką jednostkę niesprecyzowanego typu, o długości około pięciu
okolicy - widzieli przez lornetkę, jak cztery osoby wyskakiwały za burtę. Było za daleko, by dostrzec, czy miały one na sobie kamizelki.- Widzieliśmy, że pogłębiarka stoi, nagle patrzymy - nie ma. To było dosłownie 5 minut - mówi jeden ze świadków z rozmowie z TOK FM.Nurkowie nie mogą zejść do wraku
późnej pory i potrzeby uzupełnienia wyposażenia - chodziło o powietrze w butlach nurków.W niedzielę rano akcja została wznowiona. Najpierw - jak powiedział kierujący akcją wiceprzewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Maciej Lasek - samolot ma być odmulony, obecnie jest bowiem
Muzeum Morskiego. - Dla nas to kolejny argument w walce z podmorskimi rabusiami. Kradzież zgłoszono policji. W czasie, kiedy nastąpiła, nad wrakiem cumowały dwie jednostki. Według nurków, trudno jednak będzie jednoznacznie znaleźć winnego. - W takich wypadkach złodzieja trzeba łapać na gorącym uczynku
Suwalscy płetwonurkowie znaleźli w jeziorze Hańcza ciało zagonionego wczoraj 26-letniego płetwonurka z Gdyni. Ciało wyłowiło z głębokości 43 metrów dwóch nurków z klubu "Orka" w Suwałkach. Do wypadku doszło wczoraj. W Hańczy - najgłębszym jeziorze w Polsce - nurkowało 6-ciu młodych
wodę w dwie-trzy minuty. Płetwonurkowie penetrujący wrak opowiadają, że jest w nim "mnóstwo trupów". Wiele ciał nurkowie znaleźli w restauracji i barze, ale najtragiczniejszy obraz ukazał im się w sali tanecznej, w której na kilka minut przed tragedią załoga zebrała ok. 50 dzieci na wspólną
musi zejść nurek, żeby ocenić, gdzie można podczepić liny - mówił w czasie akcji Ryszard Tomczak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. - Operację będą utrudniały balasty na wysięgniku. Przez nie może on w każdej chwili się obrócić i zmienić środek ciężkości. Znalezienie odpowiednich
mężczyzn w wieku około 45 lat oraz jeden niepełnoletni chłopak, nagle zaczęła nalewać się woda, po czym wszyscy wpadli do rzeki. Zdjęcia z akcji ratunkowej Mężczyźni próbowali jeszcze z powrotem dopłynąć do łodzi, jednak do wypadku doszło w okolicy jazu, gdzie silny nurt rzeki wciągnął wszystkich pod
. Towarzyszącemu jej nurkowi udało się wyciągnąć dziewczynę na powierzchnię ale 15-latka straciła przytomność. Świadkowie zdarzenia wezwali pogotowie. Nieprzytomną dziewczynę przewieziono do szpitala w Szczytnie, a następnie do szpitala w Gdyni gdzie umieszczono ją w komorze dekompresyjnej. Według lekarzy stan
uczestniczą dwa śmigłowce i łodzie straży wybrzeża. Irlandzkie ministerstwo obrony wysłało na miejsce wypadku ekipę nurków. Czterech członków załogi statku to Irlandczycy, piąty to prawdopodobnie Litwin. Poszukiwania mają być przerwane na noc. Utrudniają je złe warunki atmosferyczne. Prędkość wiatru w
oderwał się i zatonął tylko lewy silnik. Nurkowie podejmą próbę jego wyłowienia. Zlokalizowanie silnika już się prawdopodobnie udało - na dnie, dokładnie pod miejscem, w którym wodował samolot, sonar pokazał duży przedmiot, który może być oderwaną częścią samolotu.Szczęśliwe wodowanie, nikt nie zginął
Samobójstwo czy wypadek? Przypadkowi przechodnie byli świadkami dramatu, jaki w środę rozegrał się na moście Grunwaldzkim. Wczoraj tuż przed południem skoczył z niego do rzeki nieznany mężczyzna. Świadkowie opowiadali, że nie utonął w Odrze od razu, bo spadł na lód. Ranny, o czym świadczyły
ORP "Delfin" doszło do tragedii. Na powierzchnię wody nie wynurzył się 29-letni Marcin K. Prowadzone z powietrza (śmigłowcem Marynarki Wojennej) i z wody (statkiem ratowniczym Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa) poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Ciało nurka odkrył Krzysztof
Większość nurków ma duże poczucie wolności - tak jak żeglarze - i bardzo trudno ich zachęcić do przestrzegania dyscypliny. Czytam w prasie o odkryciu "Goi" i dowiaduję się przy tej okazji, że większość nurków, którzy znaleźli wrak, była na nim już w zeszłym roku. Nie wiem, dlaczego
Dwóch Polaków zginęło w wypadku samochodowym w centrum Malmoe w nocy z soboty na niedzielę - potwierdził w niedzielę wicekonsul RP w tym mieście Paweł Arczewski. Dodał, że trzecia osoba jadąca samochodem znajduje się w szpitalu w Lund Według szwedzkiej policji, samochód BMW, którym jechali
Pylica, choroby tropikalne, a także zarezerwowane dla pilotów odrzutowców i nurków głębinowych - to według proponowanych przepisów przypadłości zawodowe funkcjonariuszy CBA Zawód agenta CBA jest jednym z najniebezpieczniejszych dla zdrowia. Tak przynajmniej wynika z wykazu chorób zawodowych, na
rurociągu. Operacja trwała do 7 czerwca i przypominała trochę grudniową akcję ratunkową. To oczywiście na wypadek, gdyby z rurociągów znów wydostało się paliwo. - Rozłożone zapory sorpcyjne oraz pełna obsada służb ratowniczych, ochrony środowiska, a także nurków, to tylko niektóre elementy gwarantujące
Morskiej i Tropikalnej w Gdyni działa telefon alarmowy dla nurków rekreacyjnych. Przez 24 godziny dyżurują tam lekarze, którzy doradzą, jakie leczenie potrzebne jest nurkowi, który uległ wypadkowi. Telefon alarmowy - DAN Polska (Divers Alert Network): (0 58) 622 51 63 (24 godz./dobę; 7 dni w tygodniu
. Skoda zatrzymała się na drzewie Nadmierna prędkość była prawdopodobnie przyczyną wypadku, do jakiego doszło w niedzielę nad ranem w powiecie wysokomazowieckim. 53-letnia kobieta w miejscowości Chojane-Sierocięta na łuku drogi straciła panowanie nad kierowanym przez siebie pojazdem, zjechała na prawe