Rezydenci to lekarze posiadający pełne prawo do wykonywania zawodu, odbywający przez kilka lat (zazwyczaj pięć) specjalizację w określonej dziedzinie medycyny na podstawie umowy o pracę. Finansowane jest to ze środków Ministerstwa Zdrowia.Obecnie miesięczna pensja rezydenta to średnio 3,5 tys. zł
Na razie nie ma porozumienia między lekarzami rezydentami a dyrekcją szpitala wojewódzkiego na Czarnowie w sprawie podwyżek. Kandydat na wiceministra zdrowia Krzysztof Grzegorek zapowiada, że sprawa rezydentów będzie jedną z pierwszych, którymi się zajmie. Rezydenci z Wojewódzkiego Szpitala
Proponowana podwyżka nie satysfakcjonuje jednak lekarzy rezydentów, czyli lekarzy, którzy po ukończeniu studiów odbywają specjalizację finansowaną z budżetu państwa.Twardowski wyjaśnił, że podwyżka pensji lekarzy rezydentów będzie obowiązywała od stycznia, a lekarze otrzymają wyrównanie. "
Rezydenci to absolwenci studiów medycznych, którzy przez blisko sześć lat zdobywają w szpitalach specjalizację. Przez ten czas ich pensje opłaca Ministerstwo Zdrowia. W zależności od specjalizacji i stażu jest to od 3170 do 3830 zł miesięcznie. Oprócz tego dochodzą jeszcze dodatki za dyżury, które
, fundusz nie przysłał mu więc żadnych pieniędzy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ma to nastąpić dopiero w środę.- Nawet jeśli tak jest, to nie rozumiem, dlaczego wypłat nie otrzymali także lekarze rezydenci. Przecież nasze pensje nie są płacone z pieniędzy szpitala - mówi dr Szymon Dziedzic z Zakładu
Wynagrodzenia lekarzy rezydentów nie można zwiększać tak jak normalnej pensji, wynika z pisma Ministerstwa Zdrowia. Tymczasem rezydenci nie zmieniają zdania - jeśli nie dostaną podwyżek, od stycznia nie biorą dodatkowych dyżurów. Bez dyżurów lekarzy rezydentów Wojewódzki Szpital Zespolony na
zasady młodzi lekarze (rezydenci) mogą liczyć na kroczący procentowy wzrost płac zależnie od tego, który rok się specjalizują, a co za tym idzie - ile umieją. Do tej pory otrzymywali z budżetu tyle samo, niezależnie od tego, czy dopiero skończyli staż, czy byli już po kilku latach kształcenia
Prawie 40 tysięcy złotych odszkodowania od pracodawcy za dyskryminację płacową specjalistów wobec lekarzy rezydentów domaga się lekarka z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku w pozwie, który rozpatruje w poniedziałek rejonowy sąd pracy w Białymstoku. To pierwszy z kilku jak dotąd
Lekarze i rezydenci z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego złożyli skargę na swojego dyrektora. Żądają, żeby zakupił im stroje robocze. Rezydenci domagają się też obiecanej premii. Dyrektor zapowiada, że premii nie da, bo młodzi lekarze próbują go zastraszyć. Poskarżyli się, nie dostaną premii
Mamy propozycje dla lekarzy oraz rezydentów - mówi kandydat na wiceministra zdrowia Rozmowa z Krzysztofem Grzegorkiem* Anna Roży: Jest Pan kandydatem na wiceministra zdrowia. Czy już wiadomo, czym zajmowałby się Pan w ministerstwie? - Z moich informacji wynika, że
nierówne zarobki. Uważają, że są dyskryminowani, bo zarabiają mniej niż lekarze rezydenci - Mimo to, sąd drugiej instancji uznał, że w tym przypadku nie można mówić o dyskryminacji płacowej - mówiła sędzia Dorota Zarzecka-Misiurek. - To nie pracodawca, ale ustawodawca dokonał zróżnicowania płacowego
ma rezydent nie mogą liczyć doświadczeni lekarze specjaliści. - Na dziś mamy ich ponad 50, a to dopiero początek - mówi szef OZZL, Krzysztof Bukiel.Czy lekarze mają szansę na wywalczenie odszkodowań przed sądem? Prof. Roman Wieruszewski z Instytutu Nauk Prawnych PAN jest sceptyczny. Lekarze
Rezydentom, czyli lekarzom robiącym specjalizację, płaci Ministerstwo Zdrowia. To jedyna grupa lekarzy, których pensja ustalana jest centralnie. Zarobki reszty zależą od dyrekcji szpitali.W projekcie budżetu przygotowanym przez rząd PiS nie ma tych podwyżek. Ale obiecała je już minister zdrowia
Około 2500 tys. zł brutto będą po podwyżkach zarabiać lekarze rezydenci. Absurd polega na tym, że po zakończeniu nauki ich wypłaty będą o kilkaset złotych niższe. Aby zostać lekarzem ze specjalizacją, trzeba zaliczyć pięcioletnią rezydenturę w szpitalu. Rezydenci - tak jak pozostali lekarze
Lekarze rezydenci nie dostaną podwyżek od nowego roku. Sejmowa komisja zdrowia nie zgodziła się, by pieniądze na ten cel zdobyć w budżecie IPN-u. Nowa minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiadała, że młodzi lekarze robiący specjalizację od 1 stycznia dostaną 500 zł brutto podwyżki. Teraz zarabiają
W koszalińskim szpitalu wojewódzkim ponad 100 lekarzy wzięło urlop na żądanie i nie przyjdzie w środę do pracy. W strajku nie wezmą udziału lekarze stażyści i rezydenci - Zostaje jedynie obsada dyżurowa. - wyjaśnia Zdzisław Staniewicz z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Koszalinie
wystosowany list do ministra Zbigniew Religi."Jeżeli pan minister jest przekonany, że jego propozycje są realne, może z dnia na dzień zwiększyć wynagrodzenie lekarzy rezydentów. Pensja lekarzy rezydentów, czyli lekarzy którzy się specjalizują, a niekiedy są po specjalizacji, i zdobywają drugą
Rezydenci ze szpitala wojewódzkiego poinformowali dyrektora, że zrezygnują z dyżurów na oddziale ratunkowym, jeśli nie dostaną takiej pensji jak młodsi asystenci. Będzie problem, bo doświadczeni lekarze nie chcą brać takich dyżurów Podczas strajku rezydenci wspierali swoich kolegów - lekarzy
Bez porozumienia zakończyło się spotkanie dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Jana Gierady z lekarzami rezydentami, którzy domagają się m.in. zwiększenia stawki dyżurowej. Po kilkunastu dniach od rozpoczęcia negocjacji dyrektor placówki zgodził się na wpisanie do układu zbiorowego zapisu
Kilku lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku złożyło w sądzie pracy pozwy przeciwko swemu pracodawcy. Odkąd ministerstwo zdrowia podniosło wynagrodzenia rezydentom - w podlaskich szpitalach nierzadko dochodzi do sytuacji, że młodsi lekarze zarabiają więcej od tych, od
Lekarze rezydenci z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach chcą podwyżek. Dziś będą prowadzić na ten temat rozmowy z dyrektorem placówki Janem Gieradą. Czy je otrzymają? Na razie trudno powiedzieć. Rezydentura to rodzaj specjalizacyjnego kształcenia młodych lekarzy, którzy ukończyli
Aż 28 miejsc stażowych na różne specjalizacje w naszym województwie pozostaje nieobsadzonych. Młodzi lekarze nie chcą być rezydentami w szpitalach, choć jeszcze pół roku temu o to walczyli Po raz pierwszy w Szczecinie jest więcej miejsc, niż kandydatów np. na przyszłych anestezjologów. Po
Pięciu lekarzy z oddziału otolaryngologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie chce odejść z pracy. Jeśli nie dogadają się z dyrekcją do końca czerwca , na oddziale pozostaną tylko rezydenci. Ani lekarze, ani dyrektor szpitala Bernard Waśko nie chcą mówić o przyczynach
.Raport uwzględnia średnią pensję lekarzy z I stopniem specjalizacji. W Lubuskiem to 3,5 tys. zł, tyle co średnia krajowa. Lekarze dorabiają sobie do niej 2,3 tys. zł. Do zarobków lekarzy z Mazowsza brakuje im 2 tys. zł.Rezydent z górkąDobrą sytuacją mają natomiast rezydenci, czyli lekarze bez specjalizacji. Ich
stworzeniu trzech progów płacowych: dla lekarzy rezydentów, dla lekarzy z I stopniem specjalizacji oraz dla lekarzy z II stopniem specjalizacji i z tytułem specjalisty. Szczegóły związkowcy ustalą w trakcie zjazdu delegatów w październiku. OZZL chce też m.in. ustawowego zagwarantowania lekarzom płatnego
Nowelizacja przewiduje, że wynagrodzenie lekarzy rezydentów ma wynosić nie mniej niż 70 proc. średniej krajowej.O jej zawetowanie apelowali do prezydenta rezydenci oraz OZZL.Ustawa dostosowuje do prawa Unii Europejskiej przepisy dot. uznawania kwalifikacji lekarzy z nowych krajów UE, nowelizuje
asystentami, którzy również są w trakcie specjalizacji i mają taki sam zakres obowiązków. Różnica w wynagrodzeniu młodych lekarzy wynika z tego, że rezydentom wyznacza i płaci pensję (za pośrednictwem szpitala) Ministerstwo Zdrowia, a młodszym asystentom - szpital. W szpitalu na Czarnowie rezydenci otrzymują
lekarz rezydent, czyli świeżo upieczony medyk po studiach, który zatrudniał się w szpitalu, by zrobić konkretną specjalizację, pobierał pensję płaconą przez Ministerstwo Zdrowia w wysokości 2479 zł brutto. Często więc taka osoba zadowalała się uzyskaniem prawa do wykonywania zawodu i podejmowała pracę na
Rezydent to lekarz, który ma pełne prawo wykonywania zawodu, nie ma jednak specjalizacji. Robi ją w szpitalu, z którym podpisuje umowę o pracę, ale za jego etat płaci Ministerstwo Zdrowia. W całej Polsce rezydenci zarabiają więc jednakowo. Jest ich około ośmiu tysięcy. Ponieważ rezydenci nie są na
specjalistami. To lekarze rezydenci, czyli medycy na "edukacyjnych" etatach, finansowanych przez Ministerstwo Zdrowia. - Na razie jesteśmy jedynymi lekarzami, którzy są dyskryminowani i wykorzystywani przez dyrektorów - skarżą się łódzcy rezydenci. Są niezadowoleni, bo zarabiają dużo mniej niż
Mimo że sytuacja finansowa szpitali pogarsza się niemal z dnia na dzień, Śląska Izba Lekarska namawia lekarzy specjalistów do walki o podwyżki. Powód: zarabiają mniej niż ci, którzy na specjalistów dopiero się uczą. Chodzi o tzw. rezydentów, czyli lekarzy, którym w okresie specjalizacji pensje
Fundusz Zdrowia wymaga w kontrakcie aby był specjalista neurolog, a w zamian pacjent otrzymuje rezydenta, młodego, niedoświadczonego lekarza to jest to oczywiste, że jakości tej usługi nie da się porównać - przekonuje Bosak.To nawiązanie do przypadku zmarłej pacjentki Ewy Trautman, której właśnie lekarz-rezydent
W niedzielę w Poznaniu zakończyła się Ogólnopolska Konferencja Młodych Lekarzy. Ich postulaty dotyczą przede wszystkim wynagrodzeń. Chcą od kwietnia zarabiać 100 proc. średniej krajowej, czyli 2800 złotych brutto, a od przyszłego roku - dwa razy tyle.Na razie lekarze, którzy dopiero robią
uniknąć. - W miesiącu możemy brać maksymalnie trzy dyżury, każdy ponad te obowiązkowe w miesiącu jest nam odbierany - przyznają rezydenci szpitala uniwersyteckiego. - Te dyżury rezydentów kosztują nas teraz dużo więcej. I kiedy mam do wyboru: lekarz specjalista czy rezydent, który się jeszcze uczy, to
szpitalu specjalista zarabia przeciętnie niewiele ponad 3 tys. zł. A psychiatrzy chcą otrzymywać tyle, ile ustawa gwarantuje lekarzowi rezydentowi czyli 3,8 tys. zł. We wtorek w sprawie większych pieniędzy dla szpitala trwały konsultacje z Narodowym Funduszem Zdrowia. - Pojawił się cień szansy, że je
wystarczą one tylko na 30 proc. podwyżki. To oznacza dodatkowe 528 zł dla każdego rezydenta - tłumaczy poseł PO Maciej Orzechwski, członek sejmowej komisji zdrowia, który też uczestniczył w obradach. - Poza tym rząd da pieniądze na tysiąc dodatkowych etatów rezydenckich.Po spotkaniu Komisji Młodych Lekarzy
zawiesili strajk, dostali dziesięć dni urlopu szkoleniowego, a rezydentom podniesiono stawki za dyżury. Wtedy zapadły ustalenia, że o podwyżkach z dyrekcją zaczną rozmawiać we wrześniu. Lekarze chcą zarabiać więcej już w tym roku. Wskazują na inne placówki w Polsce, w których po protestach udało się znaleźć
;Gazeta", tej nocy w izbie przyjęć dyżur pełni jednak lekarz rezydent, czyli bez specjalizacji - do egzaminu z chirurgii ogólnej brakuje mu dwóch lat praktyki. Stan chorego wywołuje u niego konsternację i panikę - tak to zapamiętają świadkowie. - Nie umiał założyć drenu, pomagał mu w tym ratownik medyczny
pierwszym stopniem specjalizacji oraz 3920 dla lekarzy z "dwójką"). Dostali też gwarancję płatnych urlopów na szkolenie i utworzenia grup wsparcia.Niestety, piątkowe rozmowy zostały przerwane. Poszło o lekarzy bez specjalizacji (to połowa załogi szpitala) oraz rezydentów, czyli lekarzy w trakcie
do ognia dolewa fakt, że karze podlegają zarówno lekarze na kontraktach i etatach, jak też rezydenci. Profesor Bień mówi, że jeden z jej podwładnych, który z gołej pensji ma 1600 złotych, dostał już pismo, z którego dowiedział się, że musi zapłacić 4 tysiące złotych. Inny z lekarzy podkreśla, że
obecnie nie mniej niż 3920 zł brutto, asystent dostanie 3360 zł, a młodszy asystent - co najmniej 2800 zł. Korzystne rozwiązania zaproponowano dla lekarzy-rezydentów. Otrzymają oni w przyszłym roku około tysiąca złotych dodatku do pensji podstawowej. Oddziały szpitalne, których działalność była od
podstawowa - mówi dyrektorka Zabielska. Oznacza to, że szpital będzie musiał też więcej płacić za dyżury, bo naliczane są one w zależności od wysokości podstawy. Lepsze warunki płacowe chce dyrektor placówki zaproponować lekarzom rezydentom, których w Szpitalu Kieleckim pracuje kilkunastu. Pensje
specjalistów z Instytutu zadeklarowało, że złoży wypowiedzenia z pracy. 20 lekarzy rezydentów chce zmienić miejsce odbywania specjalizacji. W proteście lekarze przestali też wypełniać dokumentację medyczną przesyłaną do Narodowego Funduszu Zdrowia.W Warszawie strajkuje nadal sześć szpitali.
W polskich szpitalach specjaliści z wieloletnim stażem zarabiają mniej niż nowicjusze. - To zawodowa dyskryminacja - twierdzą lekarze i pozywają szpitale do sądu. Dla tysięcy lekarzy wygrana to jedyna szansa na podwyżki. Chodzi o rezydentów, czyli lekarzy, którzy dopiero robią specjalizację, a
Będą pieniądze na szkolenie trzech młodych lekarzy, którzy chcą zrobić specjalizację z anestezjologii Wczoraj napisaliśmy o niedopatrzeniu urzędniczki Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Publicznego, która wysyłając zbyt późno i z błędem wniosek o przyznanie miejsc dla rezydentów, pozbawiła ośmiu
. Był dla nich jedyną szansą na podwyżki. Przypomnijmy. "Gazeta" pisała, że w polskich szpitalach specjaliści z wieloletnim doświadczeniem zarabiają mniej niż nowicjusze. Chodzi o rezydentów, czyli lekarzy, którzy dopiero robią specjalizację, a zarabiają więcej niż specjaliści. Jak to możliwe
rezydentów.W myśl przepisów, które obowiązują od początku tego roku, czas pracy lekarza wynosi 48 godzin tygodniowo i może być wydłużony do 72 godzin, jeśli lekarz wyrazi na to pisemną zgodę, czyli podpisze tzw. klauzulę opt-out. Przepisy mówią także o przysługującym lekarzowi 11-godzinnym odpoczynku
lekarza przypada trzech specjalistów: rezydent, konsultant i profesor.Na początku na taką wymianę pojedzie jedna osoba. Prawdopodobnie będzie to student z doskonałymi wynikami, świetnie zmotywowany. Poza tym powinna być to jednocześnie osoba, która za specjalność obrała kardiologię. M.in. dlatego, iż
Żaden młody lekarz z naszego województwa nie ma szansy rozpocząć specjalizacji z dziedziny seksuologii, okulistyki, dermatologii i wenerologii. Pojedyncze miejsca są dla położników i ginekologów oraz psychiatrów dziecięcych Ministerstwo Zdrowia opublikowało listę miejsc dla lekarzy rezydentów
poparcia dla strajkujących od ponad tygodnia lekarzy w szpitalach. Postulaty strajkowe w całym kraju to wzrost zarobków: trzy średnie krajowe dla lekarzy ze specjalizacją, dwie - bez specjalizacji oraz 1,75 średniej - dla rezydentów.
Świętokrzyscy lekarze w ramach strajku zaczęli składać wypowiedzenia. - Na razie składamy je do Izby Lekarskiej. Chcemy tym samym dać więcej czasu stronie rządowej na rozpoczęcie konkretnych rozmów z nami. Następnym krokiem będzie złożenie wypowiedzeń dyrektorom - mówi Robert Sarna, szef
zdanie - uważa Staszewska. Klauzuli opt-out jeszcze nie podpisali, ale zadeklarowali, że dyżurować będą. Z kolei na neurologii przyjęta zostanie nowa rezydentka. - Lekarz rezydent nie może dyżurować samodzielnie, ale i tak odciąża oddział. Na dyżurze zamiast dwóch lekarzy z drugim stopniem specjalizacji
Żaden młody lekarz z naszego województwa nie ma szansy rozpocząć specjalizacji z dziedziny seksuologii, okulistyki, dermatologii i wenerologii. Pojedyncze miejsca są dla położników i ginekologów oraz psychiatrów dziecięcych Ministerstwo Zdrowia opublikowało listę miejsc dla lekarzy rezydentów
Lekarze ze szpitala w Oświęcimiu złożyli wczoraj wymówienia z pracy. - W szpitalu w Oświęcimiu pracuje ok. 120 lekarzy, licząc razem z tymi dyżurującymi po kilka godzin w poradniach, rezydentami. Około 80, czyli wszyscy, którzy są na stałych etatach, wraz z częścią ordynatorów, złożyło w
. Pomysł taki zgłosił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Przemysław Gosiewski. Religa zapewnił, że "minister Gosiewski nie miał na myśli płatnych studiów medycznych, ale zobowiązanie lekarzy rezydentów do zwrotu do budżetu kosztów specjalizacji w formie odpracowania lub zwrócenia pieniędzy
. rezydentów, czyli etatów dla lekarzy w trakcie specjalizacji, opłacanych przez Ministerstwo Zdrowia, oraz dwóch tygodni dodatkowego urlopu na naukę i udział w sympozjach na temat nowych metod leczenia. OIL zaapelowała też do dziennikarzy o rozwagę w informowaniu o przypadkach korupcji w środowisku medycznym
wyższymi kwalifikacjami mniej się zarabia - denerwuje się dr Zimny. - Dziwne jest też, że rezydent jak już zrobi specjalizację i przejdzie na normalny etat, to zacznie zarabiać mniej! OZZL próbował namawiać lekarzy, by pozwali do sądów swoich pracodawców i zażądali podwyżek. Na ten krok w Łódzkiem
Całą akcję na poznańskim lotnisku "Ławica" koordynowali lubuscy strażnicy graniczni, którzy mają swój oddział na terminalu. Wczoraj w ok. godz. 10 dostali sygnał o dziwnie zachowującej się kobiecie. Pasażerka - 50-letnia obywatelka Ukrainy posiadająca francuską kartę rezydenta ważną
kilkadziesiąt osób. Jak przyznają lekarze, to jeden z powodów, że brakuje miejsc dla innych pacjentów. - W ubiegłym roku mieliśmy 170 rezydentów na 2000 tysiące pacjentów - wyliczają w Jordanie. W Sonnenbergu w ciągu roku było ich około 50, a w "Barlickim" szacują, że miejsce trzeba znaleźć nawet
zł na podwyżki w tym roku, obietnicę wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB, ustalenie płacy lekarza-rezydenta i stażysty na poziomie dwóch średnich krajowych. Sondaż PBS DGA dla "Gazety Wyborczej" przeprowadzono telefonicznie 23 maja. Wzięło w nim udział 500 osób.
. Natomiast od stycznia 2008 roku resort przewiduje podwyżki płac dla lekarzy rezydentów (o 520 zł), stażystów (o 460 zł) oraz pielęgniarek stażystek (o 280 zł).Kopacz poinformowała, że w czasie rozmów przedstawiła związkowcom program Platformy Obywatelskiej dotyczący ochrony zdrowia, w którym znajdują się m
-zlecenie (z 7 do 14 zł brutto). Dyrekcja zobowiązała się też do podjęcia zmian w regulaminie wynagrodzeń szpitala w zakresie zwiększenia wynagrodzenia za dyżury dla lekarzy-rezydentów; wypłaty wynagrodzeń za okres strajku i przyznania lekarzom 14-dniowego, płatnego urlopu szkoleniowego.Według Jędrzejowskiego
W zielonogórskim szpitalu specjalista z wieloletnim stażem ma niższą pensję niż nowicjusz. - To dyskryminacja - twierdzą lekarze i pozwali lecznicę do sądu. Wygrana to dla nich jedyna szansa na podwyżki Chodzi o rezydentów, czyli lekarzy, którzy dopiero robią specjalizację, a otrzymują wyższą
OZZL: - Trójka delegatów OZZL, przedstawiciel lekarzy ze szpitala w Koszalinie, którzy niedawno wypowiedzieli kontrakty, przedstawiciel rezydentów. Nawet wiceprzewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej i prezes Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia. Na zjazd została zaproszona też minister Ewa Kopacz, z
. Lekarze domagają się podwyżek w tym roku. W szpitalu przy Nowowiejskiej dyrektor zgodził się na podwyżki od 1 listopada, ale nie chce ich dać rezydentom (lekarze w trakcie specjalizacji), dlatego nadal nie uzgodniono warunków porozumienia z dyrekcją i nie zawieszono strajku. W poniedziałek w Instytucie do
kontrakty wynosiłyby od ponad 14 tys. zł do 36 tys. zł Ogłoszono kolejny konkurs i wstrzymano przyjęcia na oddział. Dyżurowali tylko lekarze rezydenci, a z lekarką opiekującą się wcześniakami z retinopatią szpital podpisał umowę-zlecenie. Wznowienie pracy oddziału możliwe będzie dopiero w maju. Umowy z
jedna ze starszych asystentek. - Nie licząc rezydentów, czyli lekarzy w trakcie robienia specjalizacji, na położnictwie zostanie pięć osób - informuje Marek Lewandowski z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Położnicy nie chcieli osobiście komentować swojej decyzji. - Ja ich rozumiem, nie chcą
, mieliśmy po krótkim czasie. Według harmonogramu na dyżurze miał zostać kolega z I stopniem specjalizacji, który na co dzień pracuje w poradni i od 10 lat nie operował, a miał mu towarzyszyć rezydent. Zostałem wtedy na oddziale, bo bałem się, że gdyby doszło do jakieś nagłej sytuacji, nie daliby sobie
, że jeszcze w tym roku będą podwyżki dla lekarzy rezydentów i stażystów.- Wierzę, że możemy wreszcie coś zrobić dla ochrony zdrowia i nie chcę, by zachwiały tym gry polityczne - powiedziała w Kopacz. - Nie chcę z reformy ochrony zdrowia robić bitwy politycznej - Nie pozwolę, aby ktokolwiek niszczył
Neurochirurg Mirosław Janowski powiedział w poniedziałek PAP, że lekarze wykonują od piątku jedynie planowe zabiegi, które odbywają się do godz. 15.30. "Nie prowadzimy konsultacji neurochirurgicznych w izbie przyjęć szpitala. Nie odbywają się przyjęcia pacjentów z nagłymi urazami w ramach
przyjętych dodatkowo w latach 2002-03.W Instytucie Psychiatrii i Neurologii lekarze podpisali porozumienie z dyrekcją w środę po południu. Ci ze specjalizacją i rezydenci (medycy w trakcie specjalizacji) w listopadzie i grudniu dostaną od 350 do 800 zł premii. Liczą na podwyżki od 1 stycznia. Chcą, by lekarz
część tych, którzy zostali Placówce grozi paraliż. Na porodówce i oddziałach internistycznych wstrzymano przyjęcia. To z nich odeszła większość lekarzy. - Ale to nie koniec kłopotów - mówi Dariusz Kałdoński, dyrektor. - Dziś rezydenci (lekarze w trakcie specjalizacji, na etatach finansowanych przez
wtorek PAP dr Kama Pierzgalska z Komitetu Strajkowego, w instytucie powstała lista deklaracji do składania wypowiedzeń z pracy. Taką gotowość złożyło 60 specjalistów. Ponadto 20 lekarzy rezydentów zadeklarowało, że zmieni miejsce odbywania specjalizacji. Pierzgalska przypomniała, że w poniedziałek do
do tego umowa wewnętrzna - tłumaczy Paweł Michał Król, przewodniczący OZZL w ciechanowskim szpitalu. - W wypowiedzeniach zmieniających warunki zatrudnienia dyrektor zaproponował lekarzom specjalistom wynagrodzenie na poziomie wynagrodzenia lekarza rezydenta, czyli 3,8 tys. miesięcznie - tłumaczy
OZZL apeluje, by kontrole obejmowały cały kraj, a także by były przeprowadzone jak najszybciej. Oprócz czasu pracy lekarzy GIP miałby też skontrolować przestrzeganie przepisów regulujących wypowiadanie warunków pracy, wprowadzanie zmian w regulaminach pracy oraz regulaminach czasu pracy
. - Ja dobrze płacę za dyżury - mówi. Znacznie więcej obaw mają przedstawiciele związków zawodowych. - Na dyżury ewentualnie będą zgłaszać się młodzi lekarze, rezydenci, co nie rozwiąże sprawy, bo w ważnych sytuacjach nie mogą podejmować decyzji - mówi Robert Sarna, szef związku zawodowego lekarzy w
kilkanaście kolejnych osób, które obowiązuje krótszy niż trzymiesięczny okres wypowiedzenia. - W sumie, nie licząc rezydentów i stażystów, z pracy odejdzie 70 procent lekarzy - mówi Anna Jarmoluk-Okhuoya, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w jeleniogórskim szpitalu. Zanim lekarze
specjalista, wspierają go rezydenci i w poradni przyjmuje jeden okulista. Czworo lekarzy, którzy do kwietnia pracowali na oddziale, czeka na rozstrzygnięcie protestów. Ponieważ wygasł kontrakt z lekarką zajmującą się wcześniakami, nie ma kto konsultować noworodków zagrożonych retinopatią na OIOM
Funduszu Zdrowia, obietnicę stopniowego zwiększania w budżecie środków na ochronę zdrowia, ustalenie płacy lekarza-rezydenta i stażysty na poziomie dwóch średnich krajowych i prywatyzację samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Minister Zbigniew Religa przedwczoraj na spotkaniu z prezydentem
Znaczek już od miesiąca nosi na fartuchu pomysłodawca akcji Paweł Jezierski, lekarz rezydent na oddziale neurologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. - To to jasny komunikat dla pacjentów. I działa - mówi dr Jezierski. - Rzadziej proponują mi dowody wdzięczności. To hasło nie
Zawodowego Lekarzy Maciej Jędrzejowski. - Koledzy z neurochirurgii podpisali porozumienie w sprawie dodatkowych dyżurów. Otrzymają podwyżki większe niż te, które w ubiegłym tygodniu wynegocjowali inni lekarze ze szpitala przy ul. Banacha - podkreślił.W ubiegły piątek wstrzymano przyjęcia do kliniki
zostają bez lekarzy. Chorych nie przyjmuje sześć oddziałów. Trzy interny i kardiologia - tam zostali tylko ordynatorzy i rezydenci, czyli lekarze po studiach. Z neonatologii zwolnili się wszyscy i sparaliżowali porodówkę. Dlatego ciężarne mieszkanki Sieradza i osoby, które powinny leczyć się na internie
2900 zł brutto, podczas gdy lekarz rezydent, któremu pensję płaci Ministerstwo Zdrowia, o tysiąc złotych więcej - skarży się dr Ewa Szymik, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w piekarskim szpitalu. Inny przykład: pielęgniarka z kilkunastoletnim stażem ma 1300 zł brutto
państwo, gdyż przeznaczono za mało pieniędzy na miejsca dla rezydentów i młodzi lekarze nie mają się gdzie kształcić. Zaczyna brakować ciągłości - mówi Marek Jodłowski. Dodaje, że jego zdaniem w większości przypadków system wykazał jako podwójnie zatrudnionych lekarzy, którzy na co dzień pracują na
lekarzy w tym roku, wzrostu nakładów na zdrowie do 5 PKB w przyszłym roku oraz gwarantowanej płacy stażysty i rezydenta na poziomie dwóch średnich krajowych. - Od wyników piątkowych rozmów zależy, jak będziemy działać dalej - powiedziała nam dr Ewa Szpindor, przewodnicząca zachodniopomorskiego OZZL
Rzeczniczka zaznaczyła, że na razie nie może nic więcej powiedzieć. Dodała tylko, iż w piątek nie zaplanowano rozmów dyrekcji z lekarzami, ale sytuacja jest taka, że niczego nie można wykluczyć. Podkreśliła, że klinika neurochirurgii i jej izba przyjęć funkcjonują w sposób właściwy
dyrektor Bernard Waśko. Nieoficjalnie wiadomo było, że chodzi nie tylko o wyższe pobory, ale m.in. także o zbyt małą liczbę etatów. Gdyby lekarzom nie udało się dogadać z dyrekcją, na oddziale pozostaliby tylko rezydenci i oddział trzeba by zamknąć. Okres wypowiedzenia minął pod koniec czerwca. W lipcu
zdecydowali, że złożą wypowiedzenia - mówi Krzysztof Przyśliwski, dyrektor szpitala powiatowego w Łańcucie. Na 48 zatrudnionych wypowiedzenia złożyło 32. - Związkowcy wyszli z założenia, że należy oszczędzić najmłodszych lekarzy: stażystów, rezydentów, tych, którzy są w trakcie specjalizacji - dodaje
. - Od decyzji zarządu krajowego zależy, kiedy wręczymy je dyrekcji. Na Tysiącleciu z pracy chce odejść połowa spośród 163 specjalistów. Podobnie w szpitalach w Myszkowie i Blachowni. - Odejść z pracy chcą nawet niektórzy stażyści rezydenci oraz lekarze robiący specjalizację. Dla nich złożenie
Julian Wróbel z Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Głodujący to osoby, które nie złożyły wypowiedzeń - stażyści i lekarze rezydenci, to m.in. oni będą musieli 1 października zająć się pacjentami. - Protestujemy także przeciwko zmuszaniu nas do decydowaniu o życiu pacjenta. Etat rezydenta jest
mają opracowywane właśnie przez specjalny zespół standardy porodów. - To pacjentka zdecyduje m.in., w jakiej pozycji chce rodzić, czy chce mieć nacięte krocze, znieczulenie - mówiła Ewa Kopacz. Zapewniała, że kobieta będzie mogła na koszt NFZ nie tylko rodzić w szpitalu, ale także pod opieką lekarza
ważyły się losy siedmiu oddziałów i blisko stu lekarzy, którym kończyły się wypowiedzenia. Lekarze kilkakrotnie zbierali się w sali konferencyjnej i debatowali, czy przyjąć ostatnią propozycję dyrektora, czyli podwyżki w wysokości 1600 zł, dodatki dla rezydentów od 200 do 1000 zł i zakończenie strajku
strajkowych. Powiadomili wtedy dyrektorów, że w nowym roku będą się nadal domagać podwyżek płac. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami 15 stycznia zaczynają spór zbiorowy. - Przekażemy dyrektorom nasze postulaty. One się nie zmieniły: domagamy się wzrostu płac. Rezydenci i lekarze bez specjalizacji powinni
szpitalach dla lekarzy -rezydentów."Monitorujemy sytuację w służbie zdrowia"Polityk Platformy Obywatelskiej podkreśliła, że podległe jej ministerstwo na bieżąco monitoruje sytuację w służbie zdrowia, ale najlepszą metodą na rozwiązanie problemów płacowych jest dialog społeczny . Wskazała tu na rolę
Janikowski, sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej. - Ten egzamin jest potrzebny. Przecież w interesie pacjentów jest, by lekarze byli jak najlepiej wykształceni. Medycy podejrzewają, że zapowiedzi Gosiewskiego to polityczny marketing. - Stażyści i rezydenci nie dostaną jesienią podwyżek (płacą im nie
lekarze bez specjalizacji - 500 zł. Dla stażystów i rezydentów podwyżki nie ma w ogóle, więc teraz będą zarabiać mniej od pielęgniarek. Dyrektor Mierzwa przyznaje, że nie ma pieniędzy potrzebnych na podwyżki. Ma nadzieję, że otrzyma je od Narodowego Funduszu Zdrowia. Liczy też na wsparcie starostwa
zabiegi czekaja w kolejce: są przekładane albo blok pracuje do późnych godzin nocnych. W dużych klinikach też się nie przelewa: tam za specjalistów pracują lekarze jeszcze bez specjalizacji, czyli rezydenci. Tak jest nawet na oddziale anestezjologii szpitala przy Unii Lubelskiej, gdzie ordynatorem jest
nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB, ustalenie płacy lekarza-rezydenta i stażysty na poziomie dwóch średnich krajowych.
trzyzmianowym. Dyżury na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym mają pełnić również rezydenci, ale buntują się przeciwko temu pomysłowi. - Mamy opinię z ministerstwa, że nie powinniśmy pełnić dyżurów w systemie zmianowym. Jeszcze nie wiemy, czy przyjdziemy na dyżur - mówi jeden z młodych lekarzy. Również starsi stażem
(235 mln zł), gospodarki (160), budownictwa (130 mln zł) oraz finansów (80 mln zł). Dzięki tym oszczędnościom koalicja chce realizować wyborcze obietnice - zwiększyć w przyszłym roku o 10 proc. tzw. kwotę bazową dla nauczycieli (od niej zależą nauczycielskie pensje) oraz podnieść płace lekarzom-rezydentom